Przez długi czas ceny rowerów szły tylko w jednym kierunku: w górę. Teraz wygląda na to, że ceny ponownie spadną na większości rynku w tym roku.
Niektórzy producenci i dealerzy już posunęli się naprzód: firma Rose Bikes, firma kurierska, obniżyła już swoje ceny średnio o 15 procent jesienią 2022 roku. YT Industries i Canyon oferują teraz swoje rowery odpowiednio do 25 i 30 procent taniej, a sklep internetowy Bike24 reklamuje rabaty do 34 procent.
Podczas pandemii koronowej wielu producentów miało problemy z dostawami. Koła czasami przez wiele miesięcy leżały w magazynie w stanie niedokończonym, ponieważ brakowało w nich ważnych części. „Dostawcy nie kontrolowali już swoich dostaw. Jako producenci cały czas zbieraliśmy części, aż wszystko było kompletne” – mówi Todor Lohwasser , dyrektor zarządzający Storck Bicycle. Producent motocykli wyścigowych klasy premium musiał zatem prawie potroić swoją pojemność magazynową.
Ponadto rowery przeżyły prawdziwy boom w czasie pandemii, a wielu producentów rozszerzyło produkcję. „Niektórzy producenci i dealerzy z pewnością zamówili większe ilości niż zwykle na sezon 2022/2023, mając uzasadnione przekonanie o dalszym wzroście popytu”, mówi Burkhard Stork , dyrektor zarządzający Zweirad-Industrie-Verband (ZIV).
Ale w zeszłym roku zwiększona podaż nagle spotkała się ze spadkiem popytu, ponieważ konsumenci wahali się przed dokonaniem drogich zakupów w drugiej połowie roku. Wielu klientów odkłada zakup roweru. Tej niechęci do zakupów nie można było przewidzieć – mówi Bocian.
Do tego dochodzą obniżki cen surowców. Podczas pandemii wydłużyły się nie tylko czasy dostaw, ale również ceny części, surowców i koszty transportu. „Dotknęło to również branżę rowerową” – mówi Bocian.
Ogromne podwyżki cen produktów wstępnych również przyczyniły się do wzrostu cen na rynku rowerowym w ostatnich trzech latach. Stopniowo ceny przedprodukcyjne ponownie spadają, ponieważ łańcuchy dostaw działają lepiej. Podobnie koszty transportu wracają do normalnego poziomu sprzed pandemii.
W szczególności handel internetowy podsycił ostatnio wojny cenowe, mówi Lohwasser. Doszło do tego do tego stopnia, że w ostatni Czarny Piątek w listopadzie, obecne towary były oferowane klientom końcowym poniżej ceny zakupu. Zauważył to również Tegtmeier, który nie spodziewa się krótkotrwałego ożywienia.
Producenci starają się temu przeciwdziałać – obniżkami cen, ale też dłuższym niż zazwyczaj utrzymywaniem swoich modeli w portfolio. „Niektórzy producenci powstrzymują się od corocznej zmiany modelu, aby po raz pierwszy przywrócić wszystko do zwykłych procesów i harmonogramów”, informuje stowarzyszenie dealerów VDZ.
Powinny wystąpić znaczne obniżki cen w szczególności w przypadku dwóch rodzajów rowerów: Z jednej strony na rynku masowym, tj. w przypadku modeli produkowanych w dużych ilościach. Z drugiej strony z rowerami, gdzie klienci zwracają większą uwagę na najnowocześniejsze wyposażenie techniczne. Tak mówi Wasilis von Rauch , dyrektor zarządzający Zukunft Fahrrad, stowarzyszenia dealerów, producentów i innych uczestników rynku. „Dotyczy to bardziej elektrycznych rowerów górskich niż klasycznych holenderskich rowerów lub rowerów miejskich”.
Ogólnie rzecz biorąc, znawca branży Dietz spodziewa się obniżek cen o 20 do 40 procent, które rozpoczną się stosunkowo wcześnie w sezonie, tj. w maju lub czerwcu. Zwykle kampanie rabatowe są zwykle najwcześniej od sierpnia lub września.
ZIV oczekuje również większej stabilności cen w przypadku rowerów wysokiej jakości lub droższych niż w przypadku niższych kategorii cenowych. Stowarzyszenie informuje, że wysokiej jakości rowery i e-rowery nadal cieszą się dużym zainteresowaniem.



