W Europejskim Banku Centralnym (EBC) coraz więcej głosów opowiada się za mniej agresywnym podejściem do przyszłej polityki stóp procentowych. Według głównego ekonomisty EBC, Philipa Lane’a , inflacja w strefie euro osiągnęła już prawie swój szczyt. W wywiadzie dla włoskiej gazety biznesowej Milano Finanza, opublikowanym we wtorek na stronie internetowej banku centralnego, Lane powiedział, że jest „racjonalnie przekonany”, że inflacja zbliża się do szczytu. Jednak nadal nie jest pewne, czy inflacja osiągnęła już szczyt, czy też osiągnie go dopiero na początku 2023 r.
Inflacja w strefie euro spadła w listopadzie do 10,0 procent, po osiągnięciu rekordowego poziomu od czasu wprowadzenia euro na poziomie nieco ponad 10 procent w październiku. Ostatnio EBC walczył z wysoką inflacją gwałtownymi podwyżkami stóp procentowych o 0,75 punktu procentowego.
“Zakładamy, że dalsze podwyżki stóp procentowych będą konieczne, ale wiele już zrobiono” – powiedział Lane. Zdaniem głównego ekonomisty przy podejmowaniu dalszych kroków w zakresie stóp procentowych należy brać pod uwagę skalę „tego, co już zrobiliśmy”.
Prezesi banków centralnych opowiadają się za mniejszymi podwyżkami stóp procentowych
Rynek spekuluje obecnie na temat skali podwyżki stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu w połowie grudnia. Obecnie nie jest jasne, czy EBC zamierza ponownie podnieść stopy procentowe o 0,75 pkt. proc., czy o 0,50 pkt.
Prezes irlandzkiego banku centralnego Gabriel Makhlouf spodziewa się mniejszej podwyżki stóp. Oczekuje, że decyzja o podwyżce stóp procentowych o pół punktu procentowego zostanie podjęta na posiedzeniu Rady Prezesów 15 grudnia, powiedział Makhlouf w poniedziałek. EBC nie osiągnął jednak jeszcze etapu, w którym może być pewny, że kontroluje inflację. Dalsze podwyżki stóp procentowych byłyby zatem konieczne w 2023 r.
Szef banku centralnego Francji, Francois Villeroy de Galhau , również ostatnio opowiedział się za niepodwyższaniem podstawowej stopy procentowej tak bardzo jak ostatnio.
Kontekst: Coraz częściej pojawiają się oznaki osłabienia wysokiej presji cenowej. Ceny producentów w przemyśle wzrosły w październiku o 30,8 proc. We wrześniu wzrost nadal wyniósł 41,9 proc. A ceny konsumpcyjne nie rosną już tak szybko. Osłabienie z poprzedniego rekordowego poziomu powinno dać władzom monetarnym argumenty do zdjęcia nogi z gazu przy podwyżkach stóp procentowych.



