Procedura została już przećwiczona: Amazon rozpoczyna nowy obszar biznesowy, a branża, do której wchodzi internetowy gigant, zaczyna drżeć. Tym razem biznes farmaceutyczny, tradycyjnie domena drogerii i przemysłu farmaceutycznego.
Prawie dwa tygodnie temu Amazon ogłosił uruchomienie „Amazon Pharmacy” w USA . Założyciel i szef firmy Jeff Bezos (56) rozpoczyna sprzedaż wysyłkową leków na receptę. Inwestorzy najwyraźniej postrzegali to jako poważne zagrożenie dla tych firm, które już działają na rynku. Udziały w dużych amerykańskich firmach zajmujących się handlem farmaceutycznym, a także w sieciach drogerii i aptek, takich jak CVS Health , Walgreens , Cigna , UnitedHealth i Rite Aid spontanicznie padli na kolana. W ciągu kilku godzin korporacje straciły na wartości rynkowej miliardy dolarów – w większości nie udało im się jeszcze w pełni odzyskać strat cenowych. Z drugiej strony papiery Amazona w tym samym czasie nadal zyskiwały na wartości.
Obawy giełdy są jasne: Amazon poruszy rynek, zdobędzie udział w rynku, zwiększy swoje zyski – i wydrenuje resztę branży, aż stanie się niebezpieczny dla tych firm. Ale czy ta obawa jest uzasadniona? Eksperci wyrażają wątpliwości.
W każdym razie drastyczna reakcja giełdy wydaje się przesadzona. Ponieważ wiadomość o wejściu Amazona na rynek medyczny nie była zaskoczeniem. W 2018 roku internetowy gigant przejął aptekę internetową PillPack za ponad 700 mln dolarów. Na długo przedtem pojawiły się spekulacje na temat wejścia Amazona do tego biznesu, które od tego czasu nie spadły.
„To nie obszar, na którym zarabia się pieniądze”
„Ludzie wariują”, cytuje Financial Times również analityka branżowego z Jefferies, mając na uwadze reakcję giełdy. „Nie ma prawie żadnego powodu, przynajmniej nie w najbliższej przyszłości”.
Powód: W przeciwieństwie do innych produktów detalicznych, takich jak książki lub elektronika użytkowa, wiele osób nadal lubi chodzić do apteki za rogiem, aby kupić leki, gdzie mogą również uzyskać osobistą poradę. Według analityka Jefferies, wiele starszych osób uważa nawet tę wycieczkę za „atrakcję tygodnia”.
Ponadto nadal istnieje duża część leków, które nie wchodzą w grę w handlu online. Według „ Wall Street Journal ” przykładem są szczepienia przeciw grypie i prawdopodobnie wkrótce leki na Covid-19.
Jedną z konsekwencji tego tła jest to, że Amazon prawdopodobnie spodoba się mniej dochodowym grupom nabywców, jak uważa Lawton Burns, profesor Wharton School na University of Pennsylvania. „Możesz dotrzeć do młodych millenialsów, którzy od czasu do czasu potrzebują lekarstwa na trądzik” – powiedział Burns według FT. Lub młodych ludzi z opryszczką lub zabezpieczenia antykoncepcji. „To nie jest dziedzina, w której zarabia się pieniądze na handlu lekarstwami” – mówi ekspert.
Ogólnie rzecz biorąc, wysyłka online nadal stanowi mniej niż 10 procent całego biznesu, według „FT” w odniesieniu do danych z Drug Channel Institute. Dlatego droższe preparaty na choroby przewlekłe lub złożone, takie jak rak, stwardnienie rozsiane lub HIV, mają wyższy odsetek. Według gazety „Amazon Pharmacy” nie oferuje tych produktów.
Nic więc dziwnego, że przyszła konkurencja ze strony nowej apteki internetowej Amazona jest w tej chwili nadal luźna. To poważny konkurent ”, mówi James Kehoe, dyrektor finansowy Walgreens, drugiej co do wielkości sieci aptek w USA po CVS Health.„ Ale porównujemy trochę jabłka do gruszek: jeśli potrzebujesz lekarstwa na Covid-19 – to kontaktujesz się z Amazon, Walgreens lub CVS? ”



