Zapowiedziano koniec ery silnika spalinowego. W środę wieczorem ministrowie środowiska krajów Unii Europejskiej uzgodnili , że od 2035 roku będą dozwolone tylko nowe samochody bez emisji CO 2 . Zgodzili się jednak na wyjątki: silniki spalinowe napędzane paliwami syntetycznymi mogą nadal być wprowadzane na rynek.
Decyzja, która została w dużej mierze zainicjowana przez Niemcy, pozostaje w tyle za bardziej radykalnymi żądaniami Parlamentu Europejskiego. To wcześniej zadecydowało o całkowitym zakazie silników spalinowych. Ale i tak jest to cięcie. „Jestem przekonany, że europejski przemysł motoryzacyjny sobie poradzi” – powiedział ministrom 61- letni Frans Timmermans , wiceprzewodniczący Komisji, gdy gorące rozmowy w Brukseli dobiegły końca. „Nasi producenci samochodów należą do wiodących firm w Europie i mogą nimi pozostać, jeśli przyjmą tę globalną zmianę”.
Nadal wyraźnie dominują silniki benzynowe i wysokoprężne. Według firmy konsultingowej Berylls w 2021 roku na całym świecie sprzedano około 80,3 miliona silników spalinowych. Ogłoszone zakazy ogromnie ograniczają potencjalny rynek. „Jeżeli zakazy sprzedaży lub rejestracji ogłoszone na całym świecie dla pojazdów z silnikami spalinowymi miałyby obowiązywać dzisiaj, miałoby to wpływ na 36,6 mln sztuk lub 45,6% obecnej globalnej sprzedaży”, mówi Andreas Radics , Partner Zarządzający Grupy Berylls. Chiny wpisują się w to równanie, sprzedając 18,5 miliona silników spalinowych w samym tylko 2021 roku.
Co zatem oznacza wirtualny koniec silników spalinowych w Europie dla przemysłu motoryzacyjnego? Najważniejsze pytania i odpowiedzi na pierwszy rzut oka.
Co dokładnie zdecydowały kraje UE?
Państwa UE zgodziły się, że tzw. limity flotowe dla samochodów powinny zostać zredukowane do zera do 2035 roku. Określają one producentom samochodów, ile CO 2 produkowane przez nich pojazdy mogą emitować podczas eksploatacji. W rezultacie nowe sprzedawane pojazdy benzynowe i wysokoprężne będą prawdopodobnie stopniowo zastępowane pojazdami elektrycznymi, aby osiągnąć wyznaczone cele.
Pod naciskiem Niemiec decyzja pozostawia otwarte tylne drzwi dla silników spalinowych. Komisja Europejska powinna zbadać, czy mogą istnieć wyjątki dla silników spalinowych, jeśli są one zasilane paliwami syntetycznymi. Takie e-paliwa są produkowane przy użyciu energii elektrycznej; jeśli pochodzi z odnawialnych źródeł energii, one również mogą być neutralne dla klimatu. Nie jest jednak jasne, czy kiedykolwiek staną się dostępne na rynku.
Kto jest pod presją propozycji?
Wszystko. W 2035 roku w UE nie będzie benzyny i oleju napędowego. A jednak – poza elektrycznymi markami, takimi jak Tesla czy Polestar – nikt nie jest nawet bliski wyłączenia silników spalinowych. W związku z tym akcje Mercedesa, Volkswagena i BMW straciły w środę powyżej średniej.
Producenci samochodów, tacy jak BMW i Porsche , kładą ostatnio największy nacisk na alternatywy dla czystej elektromobilności lub ostrzegają publicznie . Na przykład dyrektor generalny BMW Oliver Zipse (58 l.) nadal wierzy w silnik spalinowy i uważa, że zakaz od 2035 r. jest zły. „W dzisiejszych czasach stawianie wszystkiego na jedną kartę jest błędem polityki przemysłowej” – powiedział we wtorek przed porozumieniem. Należy również wytyczyć drogę do neutralności klimatycznej w sposób otwarty na technologię. Zipse nie wie, czy niezbędną infrastrukturę do ładowania e-samochodów można zbudować do 2035 roku. Nie jest również jasne, w jaki sposób Europa chce zapewnić dostęp do kluczowych surowców dla wszystkich samochodów elektrycznych. Zagrożone są tu nowe zależności.
Szef Porsche, Oliver Blume (53) również nadal polega na silniku spalinowym, przynajmniej w prawdopodobnie najważniejszym modelu dla marki: 911. Porsche sprzedaje samochód e-sportowy Taycan i chce osiągnąć 85-90-procentowy udział energii elektrycznej do 2030 roku. Ale Blume inwestuje również w rozwój paliw syntetycznych i tym samym wkroczył na specjalną ścieżkę w ramach Grupy VW. W Chile producent samochodów sportowych zainwestował około pół miliarda euro w budowę zakładu do produkcji e-paliw. Jednak zgodnie z obecnymi planami substancje należy mieszać tylko z konwencjonalną benzyną. Wszystko inne to „science fiction”, powiedział w środę rzecznik SPIEGEL.
Niemieckie Stowarzyszenie Przemysłu Motoryzacyjnego (VDA) również jest sceptycznie nastawione. „Niezawodna infrastruktura ładowania w całej Europie jest obowiązkowym wymogiem dla konsumentów” – powiedział rzecznik VDA. W Niemczech daleko do tego.
Kto spokojnie patrzy na umowę?
Nikt, nawet jeśli wiele firm samochodowych już zapowiada wcześniejsze zakończenie pracy z silnikiem spalinowym. Volkswagen i tak zamierza zaprzestać sprzedaży nowych samochodów benzynowych i wysokoprężnych od 2035 roku. Szef grupy Herbert Diess jest zatem zrelaksowany w związku z zakazem od 2035 roku: „Może nadejść – jesteśmy najlepiej przygotowani” – powiedział we wtorek na spotkaniu zakładowym.
Audi, Ford Mercedes, Opel i Volvo również nie chcą już budować silników spalinowych od 2030 roku. Na światowej konferencji klimatycznej w Glasgow w listopadzie niektórzy producenci samochodów, w tym Mercedes i Ford, agresywnie wezwali do zakazu sprzedaży silników spalinowych na wiodących rynkach od 2035 roku. Zarząd Mercedesa z wyraźnym zadowoleniem przyjął posunięcie Parlamentu Europejskiego. „Do 2030 roku jesteśmy gotowi na pełną elektryfikację wszędzie tam, gdzie pozwalają na to warunki rynkowe” – powiedział szef grupy ds. relacji zewnętrznych, Eckart von Klaeden (56).
Osiągnięte przez ministrów UE porozumienie jest źródłem ulgi dla dostawców. Radykalny zakaz sprzedaży stanowiłby poważne wyzwania dla części branży dostawców. W najnowszym badaniu branżowym przeprowadzonym przez firmę doradczą Deloitte około 40 proc. firm założyło, że obok elektromobilności standardem mogą stać się paliwa syntetyczne. „Z punktu widzenia tych firm, to, czy niewielkie resztkowe wykorzystanie technologii spalania z e-paliwami pozostanie możliwe, czy nie, ma duże znaczenie” – mówi Harald Proff , Sector Manager Automotive w Deloitte. „Stały zakaz od 2035 r. doprowadziłby zatem do szybszej konsolidacji i przyspieszonych działań w zakresie fuzji i przejęć”.
Jakie rynki pozostaną dla przemysłu motoryzacyjnego po 2035 roku?
Również poza UE wiele krajów zaplanowało zakazy rejestracji i sprzedaży silników spalinowych, a konkretnie oleju napędowego. W Chinach obowiązują szczególnie długie przepisy przejściowe . Na największym rynku samochodowym na świecie surowy zakaz sprzedaży będzie obowiązywał dopiero od 2060 roku. Sama wyspa Hainan, na której w 2021 r. sprzedano 200 tys. silników spalinowych, już nałożyła zakaz sprzedaży silników spalinowych od 2030 r. W Chinach w 2021 r. sprzedano 18,5 mln silników spalinowych. Nawet w USA , w niektórych przypadkach zakaz ten jest jeszcze odległy. W niektórych państwach wycofywanie silników spalinowych jest planowane dopiero w 2050 roku. Dotknęłoby to 3,7 miliona pojazdów.
Grupy mogły zatem nadal sprzedawać samochody spalinowe na ważnych rynkach, nawet po de facto zakazie w Europie. Ale przynajmniej europejscy producenci nie będą na tym opierać swojej strategii.
Które kraje chcą wycofać się przed 2035?
W niektórych krajach od jakiegoś czasu jest data wycofania: na przykład Norwegia chce zaprzestać sprzedaży pojazdów z klasycznymi silnikami benzynowymi lub wysokoprężnymi od 2025 roku. Wielka Brytania , Szwecja, Dania, Holandia i Belgia ostatnio celowały na rok 2030.
Kiedy mają zastosowanie decyzje?
Decyzje ministrów środowiska muszą jeszcze zostać zatwierdzone przez Komisję i Parlament Europejski. Uważa się jednak za prawdopodobne, że nie nastąpią prawie żadne znaczące zmiany, ponieważ rezolucje opierają się na propozycjach Komisji, a obrady w Parlamencie Europejskim zostały częściowo uwzględnione. Ostateczne porozumienie ma nastąpić do końca roku.



