Francuska marka luksusowa Chanel przejmuje paryskiego producenta koszul Charvet, znanego z szytych na miarę koszul, krawatów i piżam. Chanel ogłosiła transakcję w czwartek, a jako pierwszy doniósł o niej „New York Times” . Szczegóły finansowe transakcji pozostają poufne.
Dzięki przejęciu klienci płci męskiej po raz pierwszy stali się częścią grupy docelowej Chanel. „Teraz mamy nazwę dla kobiet – Chanel – i nazwę dla mężczyzn – Charvet” – powiedział Bruno Pavlovsky , prezes działu mody Chanel, w wywiadzie dla „New York Timesa”. Firma zauważa coraz więcej mężczyzn w swoich butikach, dodał Pavlovsky. Przejęcie ma na celu odzwierciedlenie tej nowej, zróżnicowanej pod względem płci grupy klientów i uczynienie haute couture dostępnym również dla mężczyzn, wyjaśnił dyrektor wykonawczy Chanel. Chanel realizuje tę strategię już od jakiegoś czasu: chociaż firma nie ma jeszcze w swoim portfolio odzieży męskiej, zatrudniła rapera A$AP Rocky’ego (37) i aktora Pedro Pascala (51) jako ambasadorów marki.
Obecnie firmą zarządzają jego dzieci , Jean-Claude (71) i Anne-Marie Colban (69). Koszule tego producenta mają status kultowy i pojawiają się w dziełach literackich Marcela Prousta i Toma Wolfe’a . Król Edward VII nadał Charvet tytuł posiadacza królewskiego patentu, co jest rzadkim wyróżnieniem dla marki spoza Wielkiej Brytanii. W ostatnich latach koszule Charvet nosili również znani aktorzy, tacy jak Nicole Kidman (59) i Jacob Elordi (29) , podczas publicznych wystąpień.
100 pracowników, 15 milionów euro przychodu, jeden sklep na placu Vendôme
Według szacunków Luki Solcy , analityka ds. dóbr luksusowych w Bernstein, Charvet generuje roczną sprzedaż na poziomie od 10 do 15 milionów euro, jak donosi „New York Times”. Firma zatrudnia około 100 osób, prowadzi warsztat poza Paryżem i mieści jedyny sklep marki w budynku przy Place Vendôme, który również nabyła Chanel. Solca wycenia transakcję na około 100 milionów euro.
W przeciwieństwie do innych marek należących do Chanel, takich jak firma hafciarska Lesage czy złotnicy Goossens, Charvet nie stanie się częścią sieci Maisons d’art, lecz pozostanie niezależną marką. Rodzina Colban pozostanie w firmie przez co najmniej kolejny rok, aby zapewnić płynne przejście. Pawłowski uważa obecnie, że dedykowany pokaz mody Charvet jest mało prawdopodobny. Jednak w dłuższej perspektywie zostanie powołany oddzielny dyrektor kreatywny.



