Luksus w Polsce?

AktualnościWiadomości

Brytyjskie firmy nie rezygnują z polskich imigrantów

Pomimo niestabilnej sytuacji politycznej, brytyjscy przedsiębiorcy wciąż cenią polskich konsumentów. Wynika to z faktu, że na Wyspach jest nas blisko milion, z czego niemal 650 tysięcy jest aktywnych zawodowo. Prognozowana bezpośrednio po czerwcowym referendum fala masowych powrotów może nie dojść do skutku, gdyż jak donosi ośrodek badawczy IBRIS, 80% nie chce wyjeżdżać.

Bezpośrednio po czerwcowym referendum wiele mówiło się o prawdopodobnej masowej fali powrotów: niepewność wobec statusu emigrantów po wystąpieniu kraju z Unii Europejskiej oraz nasilające się ataki na tle etnicznym podsycały spekulacje, jakoby Wielka Brytania miała wkrótce stać się państwem nieprzyjaznym dla Polaków. Już teraz Brexit odbił się na polskiej emigracji: jak wynika z raportów Work Service, zainteresowanie wyjazdem do Wielkiej Brytanii w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy spadło o 16%: w 2015 kraj ten jako preferowany kierunek wskazywało 30% badanych, w kolejnym roku już tylko 14%. Na tę chwilę największą popularnością cieszą się Niemcy, dokąd wyjazd rozważa 17% ankietowanych.

Jednak ci, którzy zdążyli już wyemigrować do Wielkiej Brytanii, nie zamierzają wracać: wielu stwierdza, że jak dotąd nie odczuło żadnych negatywnych skutków czerwcowej decyzji i nie widzą powodu, dla którego mieliby wyjeżdżać. Z danych ośrodka badawczego IBRIS wynika, że zostać  pomimo Brexitu ma nadzieję znakomita większość, bo aż 80% polskich imigrantów. To ogromna liczba, zważywszy na to, że według szacunków brytyjskiego Urzędu Statystycznego, w Wielkiej Brytanii przebywa obecnie 916 tysięcy Polaków, z czego 108 tysięcy urodzonych już na Wyspach. Jak czytamy w raporcie opublikowanym przez Bibliotekę Izby Gmin, na przestrzeni trzynastu lat nasza populacja tam wzrosła dwudziestokrotnie, czyniąc nas najliczniejszą mniejszością narodową tego kraju, stanowiącą około 1,4% całej populacji. Najwięcej też rodzimy, bo 23 tysiące dzieci rocznie – jest to jedną z naturalnych konsekwencji faktu, że dużą część brytyjskiej Polonii stanowią ludzie młodzi: 23% nie ukończyła jeszcze 20 roku życia, zaś 69% jest w wieku od 25 do 49 lat. Najchętniej osiedlamy się w Londynie (177 tysięcy), rejonie południowowschodnim (123,000) i na północnym zachodzie kraju (97,000). 646 tysięcy polskich imigrantów jest zatrudnionych, z czego większość, bo 28% w prostych zawodach, kolejne 20% to operatorzy maszyn, a 17% – wykwalifikowani pracownicy fizyczni.

Według danych Narodowego Banku Polskiego, średnia pensja polskiego emigranta w Wielkiej Brytanii wynosi 1284 funty netto. Nie jest to zły wynik, zważywszy na to, że cztery na pięć nowych miejsc pracy powstaje w sektorach, w których roczne zarobki wynoszą poniżej 16,640 funtów. Jednak zdaniem byłego ambasadora Polski w Wielkiej Brytanii, Witolda Sobkowa, przekonanie o tym, jakoby Polacy pracowali na zmywakach, traci na aktualności: emigranci stale podnoszą swoje kwalifikacje i szybko przyswajają język, w rezultacie ciesząc się coraz lepszą pozycją na brytyjskim rynku pracy. Rosną zarobki, a wraz z nimi apetyt na kolejne produkty i usługi. Dostrzegają to brytyjskie przedsiębiorstwa, które nie ustają w wysiłkach, by dotrzeć do polskich konsumentów: firmy inwestują w promocje kierowane do Polaków; przykładem jest chociażby brytyjska sieć supermarketów, Sainsbury’s, która na Boże Narodzenie 2015 stworzyła dedykowaną kampanię “Autentyczne Polskie Święta w Wielkiej Brytanii”. Lidl zaś kontynuuje znaną z polskiego rynku tradycję tematycznego tygodnia – zeszłej wiosny był to polski tydzień, z początkiem marca 2017 zaś odbył się tydzień wschodnioeuropejski. Kampanie dla Polaków mają na celu nie tylko zachęcić do zakupu, ale i wesprzeć naszą społeczność na Wyspach. Obywatel naszego kraju pojawił się w głośnej kampanii społecznej “Jestem imigrantem”, mającej na celu podkreślenie roli, jaką w brytyjskim społeczeństwie pełnią przyjezdni. Podobnie rzecz się miała z firmą TransferGo, która bezpośrednio po Brexicie objęła patronatem rajd Maluchem do UK, akcję wyrażającą poparcie dla Polaków wyjeżdżających do Wielkiej Brytanii.

– Trzech młodych rajdowców zgłosiło się do nas z pomysłem i poprosiło, byśmy wspólnie z nimi okazali wsparcie polskim imigrantom. Jako że jesteśmy firmą założoną przez imigrantów dla imigrantów, rozumiemy i w jak trudnej sytuacji znaleźli się po referendum, wiedzieliśmy, że to dobre rozwiązanie, by zjednoczyć polską społeczność i zwrócić uwagę reszty społeczeństwa na to, jak wiele dobrego robi ona w Wielkiej Brytanii. Tym sposobem mogliśmy przekazać nasze wyrazy poparcia, jednocześnie wywołując uśmiech na wielu twarzach. – powiedziała Guste Sadaunykaite, szefowa marketingu TransferGo.

Dodatkowo brytyjskie media donoszą o wzroście zapotrzebowania na pracowników, którzy dysponują dobrą znajomością języka polskiego: w sektorach obsługi klienta czy ochrony umiejętność posługiwania się naszym językiem uważana jest za ogromny atut. Podobnie rzecz się ma w handlu nieruchomościami – wynika to z faktu, że nasi rodacy na emigracji są uważani za jedną z najważniejszych grup konsumenckich tej branży, gdyż już przeszło dekadę temu stanowili oni 20% wszystkich nabywców domów na terenie Wielkiej Brytanii.

 

 

 

Polecane artykuły
AIAktualnościCheck PointcyberatakiWiadomości

AktualnościWiadomości

Rajd litu – jak inwestować w białe złoto transformacji energetycznej

AktualnościWiadomości

Shell osiąga znacznie większe zyski dzięki wysokim cenom ropy

AktualnościWiadomości

Czy dyrektor generalny GameStop, Ryan Cohen, chce po prostu grać?

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *