Akcja wojskowa przeciwko niedoborom paliwa: W Wielkiej Brytanii żołnierze mają być od dzisiaj, w proces ograniczenia niedoborów paliwa na brytyjskich stacjach benzynowych. Prawie 200 członków sił zbrojnych, w tym 100 kierowców ciężarówek, ma udzielić „tymczasowego” wsparcia, aby zakończyć chaos na brytyjskich stacjach benzynowych – poinformowała w sobotę siedziba rządu Downing Street. Jest mało prawdopodobne, aby tego typu zarządzanie flotą mogło trwale zastąpić kierowców ciężarówek, których brakuje w Wielkiej Brytanii.
Dlatego rząd nie ograniczył się do wezwania pomocy do wojska, ale rozszerzył swoje oferty pracy dla zagranicznych kierowców ciężarówek. Aż 300 kierowców z zagranicy powinno otrzymać natychmiastowe wizy pracownicze, które powinny być ważne do marca. Do tej pory rząd próbował zwabić na wyspę wnioskodawców z zagranicy wizami tymczasowymi do Bożego Narodzenia. Ten plan nie powiódł się tak samo, jak próba rekrutacji pracowników z zagranicy do słabo płatnej pracy w dużych pralniach. Ponieważ w tych firmach również brakuje pracowników, brudne pranie piętrzy się w wielu miejscach w Wielkiej Brytanii. Brytyjski rząd wokół Borisa Johnsona obwinia za problemy pandemię korony i zaprzecza, jakoby problemy niedoboru pracowników były konsekwencją Brexitu.
W Wielkiej Brytanii od ponad tygodnia na wielu stacjach benzynowych występują ekstremalne wąskie gardła. Wiele jest zamkniętych. W pozostałej części tworzą się długie linie. W niektórych przypadkach kierowcy walczyli o ograniczone zapasy benzyny. W niektórych częściach kraju sytuacja podobno nieco się poprawiła. Według dużego stowarzyszenia stacji benzynowych nie dotyczy to Londynu i południowo-wschodniego. Podczas gdy sytuacja w Szkocji, północnej Anglii i niektórych częściach Midlands poprawiła się, na południu sytuacja „w najlepszym razie się pogorszyła”, powiedział w sobotę Brian Madderson, szef Stowarzyszenia Sprzedawców Benzyny w BBC.