Dalsze polityczne wybryki nowej administracji USA prawdopodobnie zaważą na europejskich giełdach we wtorek po Wielkanocy. Tuż po rozpoczęciu handlu indeks DAX spadł o 0,4 proc., do 21 117 punktów. Atak prezydenta USA Donalda Trumpa na prezesa Rezerwy Federalnej Jerome’a Powella (72) spowodował duże straty na nowojorskich giełdach w Poniedziałek Wielkanocny. Indeks MDax spółek średnich spadł we wtorek o 0,2 proc. do 27 109 punktów. Najważniejszy indeks strefy euro, EuroStoxx 50, stracił 0,6 proc.
„Niemiecki indeks wiodący nadal znajduje się w otoczeniu rynkowym charakteryzującym się niepewnością, nerwowością i paniką” – napisał dziś rano ekspert ds. wykresów Martin Utschneider z Finanzethos. Po chwilowym ożywieniu uwaga inwestorów ponownie skierowała się w stronę poziomu 21 000 punktów. Nie można wykluczyć powrotu zmienności.
Trump ponownie wezwał do obniżki stóp procentowych i nazwał Powella „panem Za Późnym” i „wielkim przegranym”, ponieważ na razie nie chce obniżać stóp procentowych ze względu na poważne ryzyko inflacyjne. Obawy, że Trump może próbować odsunąć Powella od władzy, sprawiają, że prezydent USA jeszcze bardziej potęguje niepewność wśród inwestorów, którzy już i tak są nękani jego polityką taryfową. Wtorek będzie również poświęcony sezonowi sprawozdawczemu: po zamknięciu amerykańskiej giełdy zostaną opublikowane wyniki indeksu SAP, będącego potentatem DAX .
Obawy, że Trump po raz kolejny spróbuje odsunąć Powella od władzy, przyczyniły się do wycofania inwestorów z amerykańskiego rynku akcji w Wielkanocny Poniedziałek. Indeks Dow Jones Industrial zamknął się spadkiem o 2,5 proc. do poziomu 38 170 punktów. Indeks Nasdaq 100, składający się głównie z akcji spółek technologicznych, spadł o 2,5 proc. do 17 808 punktów. Indeks S&P 500 stracił 2,4 procent.
Już w piątek doradca ekonomiczny Trumpa Kevin Hassett (63) powiedział, że prezydent rozważa, czy jest w stanie odwołać Powella. Jego kadencja na czele Rezerwy Federalnej potrwa do maja 2026 r. – i Powell jasno dał do zrozumienia, że zamierza ją wypełnić. Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego z lat 30. XX wieku prezydent USA nie może odwołać prezesa banku centralnego bez podania przyczyny.
„Czerwony alarm” dla Tesli?
Akcje Tesli straciły 5,8 procent. Producent samochodów elektrycznych przedstawi we wtorek wyniki za pierwszy kwartał, w którym dostawy spadły o 13 procent. Analityk Dan Ives z Wedbush Securities, który od dawna z dużym optymizmem patrzy na przyszłość Tesli, wydał w weekend ostrzeżenie. Tesla stoi w obliczu „czerwonego alarmu”. Szef firmy Elon Musk (53) musi zakończyć swoją pracę w administracji Trumpa i skupić się na Tesli, zażądał Ives.
Akcje producenta układów scalonych Nvidia spadły o kolejne 4,5 procent. Już w czwartek akcje spółki AI spadły po tym, jak pojawiła się wiadomość, że rząd USA zakazał producentowi chipów sprzedaży odchudzonych chipów o nazwie H2O do Chin. Układy AI firmy Nvidia odgrywają kluczową rolę w szkoleniu i uruchamianiu oprogramowania wykorzystującego sztuczną inteligencję.
Cena złota po raz pierwszy wzrosła do 3500 dolarów
Złoto nadal cieszy się popytem na międzynarodowych rynkach finansowych głównie ze względu na nieprzewidywalną politykę gospodarczą USA pod wodzą prezydenta Trumpa. We wtorek rano cena jednej uncji trojańskiej (około 31,1 grama) po raz pierwszy w historii wzrosła do 3500 dolarów. To wzrost o ponad 2 procent w porównaniu z poprzednim wieczorem. W poniedziałek cena złota wzrosła o prawie 3 procent. W kwietniu cena złota przyspieszyła i tak już trwający od miesięcy wzrost, spowodowany agresywną polityką taryfową USA i obawami przed globalną recesją. Od końca marca cena złota wzrosła o prawie 12 procent. W tym roku cena wzrosła o około jedną trzecią, po tym jak w 2024 r. cena złota wzrosła o 27 procent.



