Amerykańska Izba Reprezentantów zatwierdziła w ostatniej chwili ustawę mającą na celu zapobieżenie bankructwu USA . Większość prawodawców w Izbie Kongresowej w środę wieczorem (czasu lokalnego) głosowała za ustawą, która zawiesza pułap zadłużenia USA do 2025 r., jednocześnie znacznie ograniczając planowane wydatki rządowe w ciągu najbliższych dwóch lat.
Aby rządowi USA nie zabrakło pieniędzy, po Izbie Reprezentantów projekt musi zatwierdzić także Senat, a ustawę musi podpisać prezydent Joe Biden (80 l.). Presja czasu jest ogromna: sekretarz skarbu USA Janet Yellen (76 l.) ostrzegła niedawno, że niewypłacalność może nastąpić 5 czerwca – czyli już w następny poniedziałek.
W USA parlament w nieregularnych odstępach czasu ustala pułap zadłużenia i określa, ile pieniędzy państwo może pożyczyć. Tym razem procedura przerodziła się w zaciekłe spory partyjno-polityczne i ideologiczną wojnę okopową między Demokratami a Republikanami. Republikanie odmówili podniesienia pułapu zadłużenia i zażądali znacznych cięć w wydatkach rządowych. Spór wywołał wielkie zaniepokojenie zarówno w kraju, jak i na arenie międzynarodowej: niewypłacalność największej gospodarki świata może wywołać globalny kryzys finansowy i spowolnienie gospodarcze.
Rząd Bidena i Republikanie, którzy mają niewielką większość w Izbie Reprezentantów, walczyli o znalezienie międzypartyjnego kompromisu w długich i trudnych negocjacjach w ostatnich tygodniach. Biden i republikański przewodniczący Izby Reprezentantów, Kevin McCarthy (58 l.), w końcu przedstawili umowę w weekend.
Wielu polityków, zarówno demokratów, jak i republikanów, jest niezadowolonych z wyniku, zwłaszcza na lewym i prawym marginesie obu partii. Jednak w obliczu grożących dramatycznymi konsekwencjami bankructwa, posłowie z centrum obu partii zjednoczyli się za porozumieniem i zapewnili niezbędną większość w głosowaniu – choć z pewnym zgrzytaniem zębów.
Za ustawą w Izbie Reprezentantów głosowało 314 posłów: 149 Republikanów i 165 Demokratów. Dla McCarthy’ego głosowanie było ważnym sprawdzianem. Republikanin początkowo spotkał się ze sprzeciwem radykalnych członków swojej frakcji. McCarthy został wybrany na lidera izby na początku tego roku po historycznym bałaganie wyborczym. Zawirowania znacznie osłabiły jego pozycję.
McCarthy zgromadził teraz w głosowaniu prawie dwie trzecie swojej frakcji – Demokraci ustawili to jako poprzeczkę dla przywódcy większościowej frakcji w izbie. W tym samym czasie, zgodnie z oczekiwaniami, dziesiątki Republikanów odmówiło zatwierdzenia umowy: dokładnie 71 posłów. Ostatecznie więcej Demokratów niż Republikanów głosowało za kompromisem, pomagając projektowi osiągnąć ogromną ponadpartyjną większość.
Dla Bidena i McCarthy’ego jest to początkowo sukces. Wciąż znaczna liczba republikańskich dysydentów może jednak wywołać dyskusje w już podzielonej frakcji McCarthy’ego. Jeden z jego krytyków – republikański kongresmen Dan Bishop, który niedawno ogłosił wotum nieufności wobec McCarthy’ego – napisał na Twitterze po głosowaniu: „Tak to wygląda, kiedy jednopartyjny kartel zdradza naród amerykański”.
Ponadto głosowanie w Senacie nadal trwa: przewodniczący większości demokratycznej w tej izbie, Chuck Schumer (72), obiecał w środę wieczorem, że jak najszybciej podda projekt pod głosowanie, aby przewidzieć termin zbliżające się niewywiązanie się z płatności w poniedziałek.



