Etihad Airways zainaugurował połaczenie do Krakowa

AktualnościWiadomości

Amerykańska firma Sunoco przejęła TanQuid należącą do powiernika Trumpa

Według doniesień medialnych, bliski powiernik prezydenta USA Donalda Trumpa kontroluje obecnie część niemieckiej infrastruktury energetycznej. Obejmuje ona zbiorniki i rurociągi. Tłem jest przejęcie TanQuid przez amerykańską firmę Sunoco LP – spółkę zależną amerykańskiej korporacji Energy Transfer. Jej prezesem wykonawczym jest amerykański miliarder Kelcy Warren (70), który według „SPIEGEL”  jest darczyńcą ruchu „Make America Great Again” i bliskim powiernikiem Trumpa.

Niemieckie Federalne Ministerstwo Gospodarki i Energii zatwierdziło przejęcie TanQuid przez Sunoco, z zastrzeżeniem spełnienia określonych warunków. Na stronie internetowej TanQuid podano, że Sunoco LP pomyślnie sfinalizowało przejęcie 16 stycznia 2026 roku. Według Sunoco, TanQuid jest największym niezależnym operatorem terminali w Niemczech, posiadającym 15 terminali w Niemczech i jeden w Polsce . Przejęcie to rozszerza obecność Sunoco w Europie.

Federalne Ministerstwo Gospodarki i Energii zbadało przejęcie TanQuid, aby ustalić, czy może ono negatywnie wpłynąć na porządek publiczny lub bezpieczeństwo w Niemczech lub innym państwie członkowskim UE. W rezultacie ministerstwo zatwierdziło przejęcie – z zastrzeżeniem „surowych warunków”, jak stwierdził rzecznik. Warunki te obejmują na przykład zapewnienie ciągłości dostaw pojemności magazynowej w zbiornikach.

Działalność TanQuid obejmuje eksploatację baz paliwowych w Niemczech i Polsce oraz zaopatrywanie głównie przemysłu mineralnego, powiedziała rzeczniczka. Wraz z przejęciem przez Sunoco, grupa zostaje przejęta przez wiodącą, doświadczoną, działającą na arenie międzynarodowej firmę z sektora infrastruktury i dystrybucji paliw.

Sunoco kontroluje jedną piątą pojemności magazynów zbiorników w Niemczech

Według SPIEGEL, Sunoco kontroluje obecnie około jedną piątą niemieckich zbiorników magazynowych i ponad tysiąc kilometrów stategicznie ważnych rurociągów. Obejmuje to 49 procent firmy zarządzającej rurociągami dalekobieżnymi, wcześniej zarządzanej przez TanQuid. Firma ta dostarcza naftę na niemieckie lotniska wojskowe, w tym do Büchel, gdzie przechowywana jest amerykańska broń jądrowa, oraz do bazy lotniczej Neuburg, z której podrywane są myśliwce Eurofighter, gdy niezidentyfikowane obiekty latające wkraczają w niemiecką przestrzeń powietrzną.

„Ta infrastruktura wojskowa jest niezwykle ważna dla zdolności operacyjnych sił powietrznych – fakt, że obecnie 49% jej udziałów należy do firmy amerykańskiej, jest wysoce wrażliwy politycznie” – powiedział Jacopo Maria Pepe z Niemieckiego Instytutu Spraw Międzynarodowych i Bezpieczeństwa (SWP) w wywiadzie dla „SPIEGEL”. Relacje transatlantyckie stały się trudniejsze z powodu takich czynników, jak polityka celna Trumpa i starania o zakup Grenlandii.

Ekspert Partii Zielonych ds. polityki energetycznej Michael Kellner (48) nazwał decyzję niemieckiego rządu całkowicie niezrozumiałą. „Musimy zmniejszyć, a nie zwiększyć naszą zależność od USA. Ważne obiekty infrastrukturalne nie powinny znajdować się w rękach Rosji, Ameryki ani Chin”.

Niemiecki rząd nigdy nie powinien był zatwierdzić tej umowy, powiedziała Nina Noelle z Greenpeace w rozmowie ze SPIEGELEM. Przekazuje on krytyczną infrastrukturę energetyczną amerykańskiemu koncernowi paliw kopalnych, ignorując wszelkie uzasadnione obawy dotyczące bezpieczeństwa i polityki klimatycznej.
Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Ile majątku Muska pochodzi z pomocy rządowej? Praktycznie całość

AktualnościWiadomości

Ile dostaną za Mundial reprezentanci Niemiec?

AIAktualnościWiadomości

Brak centrów danych AI będzie miało konsekwencje dla naszego dobrobytu

AIAktualnościWiadomości

Antropiczne zakazy dla najlepszego modelu AI Mythos 5

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *