Klęska ryzykownych inwestycji finansowych w USA przyćmiewa rekordowy rok dla największego ubezpieczyciela Europy firmy Allianz. Na początku kryzysu koronowego amerykańscy inwestorzy stracili miliardy dzięki funduszom hedgingowym ze spółki zależnej Allianz Global Investors (AllianzGI) i pozwali grupę za ponad sześć miliardów dolarów. Po negocjacjach ugodowych z największymi inwestorami gigant ubezpieczeniowy spodziewa się opłat w wysokości ponad 3,7 mld euro przed opodatkowaniem, jak poinformował w czwartek wieczorem po zamknięciu giełdy. Ale suma mogłaby być jeszcze wyższa.
Ponieważ działalność operacyjna kwitnie bardziej niż oczekiwano, Allianz radzi sobie dobrze. Zyski spadły w ubiegłym roku zaledwie o 3 procent do 6,6 mld euro, pomimo rezerwy netto na straty funduszy hedgingowych w wysokości 2,8 mld euro. To był ostateczny zysk od 2013 roku.
W kategoriach operacyjnych zarobki ubezpieczyciela wzrosły o jedną czwartą do rekordowych 13,4 mld euro. W poprzednim roku było to jeszcze 10,8 mld euro. Akcjonariusze powinni z tego skorzystać. Dywidenda ma zostać zwiększona o 1,20 euro do 10,80 euro na akcję. Ponadto Allianz chce również w tym roku odkupić własne akcje i tym samym zwrócić akcjonariuszom do miliarda euro nadwyżki kapitału.
Ożywienie po Coronie 2020 było jeszcze silniejsze niż oczekiwano. W listopadzie gigant ubezpieczeniowy obiecał 13 mld euro. „Pomimo bieżących wyzwań w 2021 r. Allianz wykazał się odpornością i zdolnościami adaptacyjnymi” – powiedział dyrektor generalny Oliver Bäte. Akcje Allianz lekko spadły pod koniec sesji do 221,85 EUR.
Porażka funduszy hedgingowych „Structured Alpha” opracowanych i sprzedawanych przez inwestycyjną spółkę zależną AllianzGI wywołała negatywne nagłówki dla ubezpieczyciela, zwłaszcza w USA. Papiery były sprzedawane głównie dużym amerykańskim funduszom emerytalnym, które wierzyły w bezpieczną inwestycję. Ale kiedy rynki zachwiały się w marcu 2020 r., poniosły miliardowe straty. Około 25 inwestorów pozwało Allianz o 6 miliardów dolarów, ponieważ stracili dużą część swoich udziałów z rzekomo odpornym na kryzys papierem. Oskarżają ją o odejście od strategii inwestycyjnej w związku z chwilową paniką na rynkach. To również skłoniło amerykańskie władze nadzorcze do działania. O jesiennej aferze mówił też członek zarządu odpowiedzialny za pion zarządzania aktywamiPotknęła się Jacqueline Hunt .
Dyrektor generalny Bäte naciskał na wcześniejsze uregulowanie spraw sądowych, aby chronić Allianz przed dalszym uszczerbkiem na reputacji. „Zbliżające się porozumienia ugodowe są ważnym krokiem w kierunku zakończenia wszystkich postępowań” – powiedziała w czwartek. Negocjacje nadal trwają z innymi skarżącymi, amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości oraz amerykańską Komisją Papierów Wartościowych i Giełd. Dlatego „należy się spodziewać dodatkowych obciążeń, zanim te procedury zostaną ostatecznie zakończone”.
W nowym roku Allianz chce utrzymać wynik operacyjny – ze zwykłym przedziałem miliarda euro w górę iw dół. Dyrektor finansowy Giulio Terzariol widzi duże szanse na ponowne zwiększenie zysków: „Nasz silny rozwój biznesu, oparty na solidnych fundamentach naszej działalności, potwierdza nasze zaufanie do perspektyw na 2022 rok”.
W minionym roku Allianz zwiększył swoje obroty – czyli sumę przychodów ze składek w ubezpieczeniach i opłat dla funduszy – o 5,7 proc. do 148,5 mld euro. Klęska funduszu hedgingowego nie zrobiła wrażenia na inwestorach spółek zależnych Pimco i AllianzGI. Otrzymali 110 miliardów euro, dzięki czemu Allianz na koniec roku zarządzał 1,97 biliona euro dla stron trzecich. Łącznie z inwestycjami kapitałowymi dla ich klientów ubezpieczeniowych było to 2,61 biliona euro. Pion ubezpieczeń majątkowych i wypadkowych po raz kolejny osiągnął najlepsze dochody, a zysk operacyjny wzrósł o 31 procent do 5,7 miliarda euro po zakończeniu obciążenia koronowego.



