Akcje grupy programistycznej SAP z siedzibą w Walldorf odnotowały w wakacje straty po doniesieniach o rozszerzeniu amerykańskich dochodzeń. Do popołudnia akcje firmy produkującej oprogramowanie spadły o około 1,3 procent, do 201 euro. Obserwatorzy przypisywali ten spadek doniesieniom agencji informacyjnej Bloomberg, z których wynika, że wolumen sprawdzanych przez śledczych kontraktów jest obecnie najwyraźniej znacznie większy, niż początkowo zakładano.
Firma z siedzibą w Walldorf i amerykański sprzedawca oprogramowania Carahsoft Technology zwrócili się w stronę amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości z powodu podejrzeń o możliwe zmowy cenowe. Ministerstwo Sprawiedliwości bada zatem, czy SAP współpracował nielegalnie z dostawcą IT. Jak wynika z dokumentów złożonych przed sądem federalnym w Baltimore, śledztwo w sprawie ewentualnego zmowy cenowej trwa co najmniej od 2022 roku. Wymiar sprawiedliwości bada, czy SAP i Carahsoft nielegalnie współpracowały w transakcjach z wojskiem USA i innymi agencjami rządowymi w celu uzyskania zawyżonych cen z USA.
W czwartek agencja informacyjna Bloomberg przytoczyła dokumenty, z których wynika, że śledztwem objętych jest prawie 100 organów – więcej, niż wcześniej przypuszczano. W związku z tym amerykański wymiar sprawiedliwości zażądał od Carahsoft dokumentów dotyczących transakcji z 94 organami, co agencja cytuje z dokumentów sądowych, co stanowiło „dramatyczne rozszerzenie” śledztwa; Z informacji wynika, że śledztwo dotyczy kontraktu z władzami USA o wartości ponad dwóch miliardów dolarów obowiązującego od 2014 roku.
Po ujawnieniu dochodzeń firma SAP podkreśliła, że od samego początku szeroko współpracowała ze śledczymi. Firma podkreśliła, że nie było to dochodzenie karne. SAP, którego dyrektor generalny Christian Klein (44 l.) jest ważnym dostawcą programów do księgowości, zarządzania zasobami ludzkimi i łańcuchem dostaw.
Niedawno firma SAP straciła w krótkim czasie trzech członków zarządu: pod koniec sierpnia dyrektor ds. sprzedaży Scott Russell (51 l.) i dyrektor ds. marketingu Julia White (50 l.) nagle opuścili najcenniejszą niemiecką spółkę giełdową bez zastępstwa. Teraz, po incydencie wewnętrznym, odchodzi także dyrektor ds. technologii Jürgen Müller (42 l.), jak firma ogłosiła na początku września.



