Kto by przypuszczał, że agenci BND czyli niemieckiej Federalnej Służby Wywiadowczej aktywni są praktycznie wszędzie. Od biura rządu izraelskiego, poprzez Międzynarodowy Fundusz Walutowy a na amerykańskich instytucjach takich jak NASA i Siły Powietrzne kończąc. Informuje o tym “Der Spiegel”.
BND według “Der Spiegel” monitoruje setki organizacji takich jak Biuro Narodów Zjednoczonych ds. narkotyków i przestępczości (UNODC), Międzynarodowy Fundusz Walutowy, eurodeputowanych i amerykański departament spraw zagranicznych. Szef BND Gerhard Schindler oświadczył w 2013 roku, że zaprzyjaźnione instytucje i zaprzyjaźnieni partnerzy z UE I NATO nie będą przedmiotem inwigilacji ze strony BND. W obecnej sytuacji słowa niestety rzucane są na wiatr. Pod koniec ubiegłego roku okazało się, ze w procesach operacyjnych BND używane są narzędzia amerykańskich służb. Mało tego “Spiegel” udowodnił, e BND działa w jakimś sensie na zlecenie amerykańskie NSA zwłaszcza jeżeli chodzi o śledzenie i monitorowanie europejskich producentów sprzętu lotniczego Eurocopter i EADS.



