Cena złota kontynuowała wczoraj swój ostatni trend wzrostowy, osiągając poziom 4080 dolarów za uncję. Ten szlachetny metal zyskał już w środę. Inwestorzy w złoto, którzy obserwowali gwałtowny spadek ceny w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, odzyskują nadzieję.
„Ten szlachetny kruszec odzyskuje siły po tym, jak prezes Fed Kevin Warsh przyjął mniej restrykcyjny ton na forum EBC” – mówi Nikos Tzabouras, starszy analityk rynku w Tradu.com. Warsh stwierdził, że oczekiwania i ryzyko inflacyjne uległy osłabieniu w ostatnich tygodniach. Potwierdził jednak również zobowiązanie amerykańskiego banku centralnego do sprowadzenia inflacji do celu na poziomie dwóch procent. Inwestorzy obstawiali ostatnio podwyżki stóp procentowych przez Fed z powodu rosnącej inflacji. Złoto traci na atrakcyjności, gdy stopy procentowe są wysokie, ponieważ sam metal szlachetny nie generuje odsetek. Od osiągnięcia rekordowego poziomu około 5400 dolarów pod koniec stycznia, cena złota spadła w ostatnich miesiącach nawet do 4000 dolarów, co oznacza spadek o ponad 20%.
Na giełdzie, słaby raport o zatrudnieniu, z zaledwie kilkoma nowymi miejscami pracy, również zmniejszył prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych przez Fed. Ceny akcji następnie wzrosły. Jeśli prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych spadnie jeszcze bardziej w nadchodzących tygodniach, powinno to również wesprzeć cenę złota.
Silny dolar obniża cenę
Inwestorzy z niepokojem obserwują również giełdę, gdzie ryzyko wzrosło wraz ze wzrostem cen akcji w sektorze technologicznym. Na tym tle złoto również jawi się jako coraz atrakcyjniejsza inwestycja. Silny dolar, zgodnie z ogólną zasadą na rynku złota, niekorzystnie wpływa na cenę tego szlachetnego kruszcu, gdyż staje się on droższy dla nabywców spoza strefy dolara.



