Ranking inwestycji mieszkaniowych

AktualnościWiadomości

Ceny paliwa lotniczego szybko spadają a ceny biletów nie bardzo.

Ceny paliwa lotniczego wzrosły mniej więcej dwukrotnie na początku wojny z Iranem, co skłoniło linie lotnicze do przerzucenia kosztów na konsumentów w postaci wyższych cen biletów, mniejszej liczby lotów i wyższych opłat za bagaż.

„Nie mieliśmy wyboru” – powiedział w zeszłym tygodniu dyrektor generalny Delty, Ed Bastian, przytaczając kwotę prawie 2 miliardów dolarów, jaką duzi przewoźnicy, tacy jak Delta, musieli zapłacić za podwyżki cen paliwa w tym kwartale. Jednak ceny paliw spadły w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, a linie lotnicze nie planują wycofania się z podwyżek cen biletów i opłat. Bastian stwierdził, że ceny biletów są na „właściwym poziomie”, pomimo „znacznie” niższych kosztów.

Utrzymujące się wysokie ceny wynikają głównie z dużego popytu – ludzie po prostu godzą się na podwyżki cen w szczycie sezonu turystycznego. A dostępnych miejsc jest mniej. Te same problemy z podażą i popytem, ​​które utrzymywały wysokie ceny, doprowadziły do ​​spadku cen paliwa lotniczego. Popyt na paliwo lotnicze spadł, ponieważ linie lotnicze ograniczyły liczbę lotów, a jednocześnie amerykańskie rafinerie produkowały więcej paliwa lotniczego, aby zarobić na wyższych cenach, powiedział niezależny analityk rynku ropy naftowej Tom Kloza.

Tymczasem, według danych Deutsche Bank Securities, które monitorują setki opublikowanych cen, praktycznie wszystkie ceny wzrosły o 15–20% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Według Mike’a Linenberga, analityka ds. linii lotniczych w Deutsche Bank Securities, linie lotnicze podnosiły ceny ośmiokrotnie od wiosny, a ostatnio zaledwie dwa tygodnie temu.

Linenberg zauważył, że ceny biletów są wyższe, ponieważ liczba miejsc jest mniejsza, co wynika z faktu, że linie lotnicze likwidują mniej popularne i tańsze loty. Zamknięcie linii Spirit Airlines w maju tylko pogorszyło sytuację. Dyrektorzy linii lotniczych otwarcie przyznali, że głównymi czynnikami wpływającymi na ceny biletów są podaż miejsc i popyt na loty, a nie cena paliwa.

„(Ceny biletów) będą dyktowane przez warunki rynkowe, a nie przez jakąś akademicką formułę czy cel obliczonego odzyskania (wzrostu kosztów paliwa)” – powiedział Bob Jordan, dyrektor generalny Southwest Airlines, podczas kwietniowej konferencji prasowej na temat wyników finansowych, odnosząc się do cen biletów.

Ceny paliwa w zupełności pokrywają wzrost cen

Nie oznacza to jednak, że gwałtowny wzrost cen paliwa na początku tego roku nie był kosztowny dla linii lotniczych. Paliwo lotnicze jest drugim co do wielkości wydatkiem w branży – wąskokadłubowy samolot komercyjny spala około 800 galonów (ok. 3000 litrów) na godzinę. Trzy największe linie lotnicze w kraju – Delta, American i United – poinformowały o wydaniu o miliard dolarów więcej na paliwo w samym drugim kwartale.

Linenberg powiedział jednak, że linie lotnicze z nawiązką pokryją koszty gwałtownego wzrostu cen paliwa. A znaczna część branży lotniczej potrzebuje dodatkowych pieniędzy, zwłaszcza mniejsze, tanie linie lotnicze.

„Pomyślcie o liczbie przewoźników, którym od czasu pandemii COVID-19 nie udało się jeszcze osiągnąć stabilnej rentowności — nie można rok po roku tracić pieniędzy i oczekiwać, że firma będzie nadal funkcjonować” — powiedział. Prawdopodobnie dlatego linie lotnicze nie spieszą się z obniżaniem cen.

Tej jesieni prawdopodobnie pojawią się tańsze bilety, ale to dlatego, że ceny regularnie spadają po wzmożonym ruchu turystycznym w lecie. Nie oznacza to jednak końca podwyżek cen. Eksperci nadal spodziewają się takiego samego wzrostu procentowego tej jesieni w porównaniu z rokiem 2025. Oczekuje się, że rezerwacje utrzymają się na wysokim poziomie sezonowym przez resztę roku.

Pasażerowie pogodzili się z koniecznością płacenia więcej

Pasażerowie United na lotnisku Newark Liberty International Airport powiedzieli w zeszłym tygodniu CNN, że nie są zadowoleni z utrzymującego się wysokiego poziomu cen biletów, ale nie byli zaskoczeni.

„Zawsze tak jest” – powiedział Ban Morel, który czekał na dwie sztuki bagażu przy odbiorze bagażu, za które zapłacił 100 dolarów opłaty. Do tego dochodziła opłata za bilet w obie strony do Portoryko za 400 dolarów. „Ceny zawsze rosną, ale nigdy nie spadają”. Morel przyznał, że nie wie, czy wyższe ceny biletów spowodują, że w przyszłości będzie podróżował mniej, ale „na pewno będę podróżował lżej” – powiedział, mając na myśli opłaty za bagaż.

„Ceny rosną od razu i muszą upłynąć wieki, zanim spadną” – powiedział. „Chyba już się z tym pogodziłem”. Jednak nie jest zachwycony tym, co otrzymuje za swoje pieniądze.

„Podróże lotnicze to jedyna rzecz, która pogorszyła się za mojego życia” – powiedział Boenisch . „Myśleliśmy, że za trzy godziny będziemy już lecieć transatlantyckim samolotem. Zamiast tego siedzisz wciśnięty w fotel, w którym nikt większy ode mnie nie jest w stanie się zmieścić”. Jednak niektórzy pasażerowie lotniska w Newark twierdzą, że nie zamierzają rezygnować z lotów tego lata, mimo wzrostu kosztów.

Shané Harris wracała z podróży do Waszyngtonu z mężem Stefonem i synem Langstonem. Rodzina planuje jeszcze trzy podróże lotnicze tego lata – do Atlanty, Indianapolis i Portugalii. „Myślę, że latamy więcej właśnie ze względu na zajęcia naszych dzieci” – powiedziała. „To konieczność”.

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Idę popływać - dla spokoju ducha!

AktualnościWiadomości

Akcje Adidasa spadają po odpadnięciu DFB z Mistrzostw Świata

AktualnościWiadomości

Trump przegrywa walkę z Fed

AktualnościWiadomości

Bank rozwoju UE inwestuje trzy miliardy w Airbusa

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *