Szwajcarski gigant spożywczy Nestlé odnotował spadek sprzedaży na początku roku z powodu silnego franka szwajcarskiego. Przychody spadły o 5,7% do 21,3 mld franków szwajcarskich (około 23,2 mld euro) w ciągu pierwszych trzech miesięcy roku, ogłosiła w czwartek w Zurychu największa firma spożywcza na świecie.
Negatywny wpływ kursów walutowych zmniejszył sprzedaż o 9,3%. Wzrost organiczny, który nie uwzględnia wpływu kursów walutowych, a także przejęć i zbyć aktywów, wyniósł 3,5%, przekraczając szacunki analityków na poziomie 2,4%. Było to spowodowane wzrostem wolumenu sprzedaży o 1,2% i wzrostem cen o 2,3%. Tymczasem, ogólnoświatowe wycofanie mleka modyfikowanego dla niemowląt, rozpoczęte w styczniu po wykryciu w nim toksyny cereulidu, zmniejszyło wzrost o około 0,9 punktu procentowego. Firma ogłosiła w czwartek, że dostępność produktu wróciła już do normy.
Zarząd podtrzymuje prognozę na cały rok. Nadal oczekuje się wzrostu organicznego na poziomie 3-4%, a także poprawy marży zysku operacyjnego. „Nasze wyniki za pierwszy kwartał pokazują, że nasza strategia nastawiona na wzrost przynosi efekty” – wyjaśnił prezes Philipp Navratil (49).



