Naftowy gigant Exxon znany jest z surowego traktowania krytyków. Kiedy niewielka grupa inwestorów chciała wykorzystać uchwałę, aby zachęcić amerykańską spółkę do większego zaangażowania w ochronę klimatu i zwiększenia celów redukcji emisji CO₂, Exxon zareagował w niecodzienny i wymierny sposób: Zamiast poddać propozycję do dyskusji na walnym zgromadzeniu zgromadzeniu w najbliższą środę (29 maja) i umożliwieniu akcjonariuszom głosowania w tej sprawie, Exxon natychmiast złożył pozew przeciwko swoim akcjonariuszom w amerykańskim sądzie. Według ambasady każdy, kto krytykuje, zostanie pociągnięty do sądu.
Norweski państwowy fundusz majątkowy, który jest największym inwestorem państwowym na świecie z wolumenem 1,5 biliona dolarów, również przyłącza się do tej krytyki. Według informacji Financial Times państwowy fundusz majątkowy chce głosować przeciwko ponownemu wyborowi Josepha Hooleya, który pełni centralną rolę w zarządzie Exxon jako „dyrektor wiodący”.
Exxon jest zirytowany krytyką ze strony dwóch zawodników wagi ciężkiej. Firma stwierdziła, że posunięcie to było wielką niesprawiedliwością wobec członka zarządu Hooleya, którego styl przywództwa był „wzorowy”. To także atak na miliony akcjonariuszy Exxonu, których zyski znacząco wzrosły pod okiem Hooleya.
Zysk przed celem : firma Exxon nie chce, aby jej działalność spowalniały takie drobnostki, jak zmiana klimatu, a zwłaszcza krytyczni akcjonariusze.



