Po pomyślnym rozprawieniu się z osobami bez haseł Netflix czuje się tak bezpiecznie, że serwis pozwala sobie na podnoszenie cen. Początkowo niektóre warianty abonamentu będą droższe w USA, Francji i Wielkiej Brytanii. Silny wzrost w ostatnim kwartale zapewnia pewność: ograniczenie udostępniania danych dostępowych i tańszy abonament z reklamami zwiększyły liczbę klientów o 8,76 mln. Inwestorzy byli zachwyceni: wczoraj w notowaniach po godzinach akcje wzrosły o ponad dwanaście procent.
Od lata Netflix podejmuje działania m.in. w Niemczech przeciwko użytkownikom dzielącym konto w jednym gospodarstwie domowym. Wymagane są do tego dodatkowe pieniądze – albo współużytkownicy płacą za własne konto, albo poprzedni posiadacz konta dodaje ich jako dodatkowego członka za 4,99 euro miesięcznie. Tyle kosztuje najtańszy abonament z reklamami w Niemczech.
Według wcześniejszych obliczeń Netfliksa około 100 milionów użyło hasła z innego gospodarstwa domowego. Podejmowanie działań przeciwko udostępnianiu kont wiąże się z ryzykiem: niezadowoleni użytkownicy mogą również woleć przejść na jedną z wielu konkurencyjnych usług przesyłania strumieniowego . Netflix jednak stawia na to, że oferta seriali i filmów będzie na tyle atrakcyjna, że ludzie zapłacą więcej. Wydaje się, że ta kalkulacja się sprawdza pomimo trudnego otoczenia gospodarczego w wielu krajach. Na koniec kwartału Netflix miał już 247,15 mln płacących klientów.
Sam Netflix obiecał w ostatnim kwartale wzrost o około sześć milionów abonentów – podobnie jak w poprzednim kwartale. Istotną rolę odgrywa tu tańszy abonament z reklamą: w krajach, w których jest on dostępny, wybiera go 30 proc. nowych klientów. Ogółem liczba klientów posiadających abonament reklamowy wzrosła w ciągu trzech miesięcy o 70 proc. W bieżącym kwartale Netflix spodziewa się napływu klientów porównywalnego z trzecim kwartałem.
Dominacja w branży streamingowej
Netflix podkreśla, że skutki polowania na gapowiczów utrzymają się jeszcze przez kilka kwartałów: Na razie niektóre działania nie dotarły jeszcze do niektórych grup użytkowników. Współdyrektor naczelny Greg Peters zbagatelizował możliwy wpływ podwyżek cen: coś takiego miałoby większy wpływ na odsetek wykupionych nowych subskrypcji. W USA najdroższy abonament Netflixa z najlepszą jakością obrazu będzie kosztować 22,99 dolarów miesięcznie, a we Francji 19,99 euro. W Niemczech obecnie płaci się za niego 17,99 euro.
Netflix obecnie dominuje w branży streamingu i odrywa się od reszty branży, powiedział analityk branżowy Rich Greenfield w amerykańskim nadawcy CNBC. Ważnym krokiem na przyszłość jest to, że firma Skydance Animation, byłej gwiazdy Pixara, Johna Lassetera, przeniosła swoje filmy z usługi przesyłania strumieniowego Apple na Netflix. Może to pomóc Netflixowi dogonić Disneya, jeśli chodzi o rozrywkę dla całej rodziny.
Subskrypcja z reklamą powiodła się
Abonament z reklamami idzie dobrze, bo zdecydowało się na to wielu użytkowników, którzy wcześniej oglądali Netflixa za pomocą haseł od znajomych czy członków rodziny – podkreślił Greenfield. Dzięki swojej ofercie reklamowej Netflix w coraz większym stopniu kieruje pieniądze z reklam, które wcześniej płynęły do telewizji linearnej. Jak ogłosił wczoraj Netflix, sprzedaż Netflixa wzrosła o osiem procent rok do roku, do 8,54 miliarda dolarów (8,11 miliarda euro). Zyski wzrosły o około jedną piątą, do około 1,68 miliarda dolarów.



