Kanclerz federalny Olaf Scholz nie widzi zagrożenia konfrontacji między Zachodem a ważnym partnerem gospodarczym Niemiec po postanowieniach szczytu G7 w sprawie Chin . Grupa G7 dała jasno do zrozumienia, że ożywienie gospodarcze Chin jest pożądane i nie należy go utrudniać, powiedział Scholz w niedzielę w ZDF. Strategia G7 polegająca na poszerzaniu łańcuchów dostaw polega bardziej na minimalizacji ryzyka.
Inwestycje Niemiec i innych krajów zachodnich w Chinach i łańcuchy dostaw z PRL są nadal pożądane, powiedział Scholz. Należy jednak unikać tego, „żeby jeden stał się zależny od drugiego”.
Chiny wyraziły w sobotę „silne niezadowolenie” z rezolucji G7. „G7 nadal manipuluje sprawami związanymi z Chinami, dyskredytuje i atakuje Chiny” – powiedział rzecznik chińskiego MSZ. Pekin wyraził swój „zdecydowany opór” w kilku notatkach protestacyjnych.
W obliczu napięć politycznych i militarnych grupa siedmiu dużych krajów uprzemysłowionych (G7) chce bardziej uniezależnić się gospodarczo od drugiej co do wielkości gospodarki świata. Całkowite odłączenie od Chin nie jest planowane po deklaracji szczytu. Jednocześnie państwa G7 ostrzegły szybko dozbrajającą się PRL przed „działaniami militaryzacyjnymi” w regionie Azji i Pacyfiku i zażądały od Pekinu wywarcia presji na Rosję, by natychmiast wycofała swoje wojska z Ukrainy .
Scholz bronił wyraźnych ostrzeżeń G7 skierowanych do Chin. „Najważniejszą rzeczą w relacjach na świecie jest to, że nie przepychasz się” – powiedział w nadawcy Welt. Konieczne jest „bardzo odpowiednie radzenie sobie z okolicznościami, a także komentowanie tego, jak się one mają”. Celem G7 jest „stworzenie pokojowego porządku świata”.
Język wobec Chin nie charakteryzuje się wrogością, ale jest „całkowicie bezpośredni” oraz „bezpośredni i otwarty” – podkreślił doradca ds. bezpieczeństwa USA Jake Sullivan (46 l.) w sobotę na szczycie G7. Jest to „wielowymiarowa, złożona polityka” wobec Pekinu.
W obliczu rosnącej rywalizacji militarnej Stany Zjednoczone już ograniczyły dostawy zaawansowanych chipów komputerowych do Chin. Kraje G7 są teraz zdeterminowane, aby zapobiec „wykorzystywaniu najnowocześniejszych technologii, które opracowaliśmy, do rozwijania zdolności wojskowych, które zagrażają międzynarodowemu pokojowi i bezpieczeństwu”.
Odnosząc się do kwestii Tajwanu, Scholz podkreślił, że państwa G7 nalegały, by „nie można było zbrojnie przesuwać granic i zmieniać status quo”. Ale nic się nie zmieniło w stanowisku Zachodu w tej sprawie, powiedział nadawcy Welt. „Prowadzimy tak zwaną politykę jednych Chin w odniesieniu do Chin. Tak widzi to Tajwan, tak widzą to komunistyczne Chiny”.
Chiny uważają Tajwan za oderwane terytorium, które w razie potrzeby chcą ponownie włączyć, nawet militarnie. W deklaracji ze szczytu G7 wezwała do „pokojowego rozwiązania” konfliktów między Pekinem a Tajpej. Aby nadal umożliwiać trwałe stosunki gospodarcze z Chinami i wzmacniać międzynarodowy system handlowy, grupa G7 chce nalegać na uczciwe warunki konkurencji dla swoich firm i pracowników w Chinach. Należy również zająć się chińską polityką i praktykami niezgodnymi z rynkiem, które zniekształciły światową gospodarkę.
Współpraca z Chinami w zakresie globalnych wyzwań jest ważna – biorąc pod uwagę ich rolę w społeczności światowej i wielkość ich gospodarki.



