Fala zwolnień w największej na świecie internetowej firmie wysyłkowej Amazon jest znacznie większa niż początkowo zakładano. Dyrektor generalny Andy Jassy (54 l.) ogłosił w notatce dla pracowników, że ponad 18 000 miejsc pracy zostanie zlikwidowanych. W listopadzie mówiło się tylko o 10 000 miejsc pracy.
To pierwszy poważny downsizing w historii amerykańskiej firmy, która powstała w 1994 roku. Amazon zatrudniał ostatnio około 1,5 miliona pracowników na całym świecie, z których większość pracowała w infrastrukturze dostaw i magazynowania.
„Amazon znosił niepewne i niepewne sytuacje gospodarcze w przeszłości i nadal będzie to robić” – wyjaśnił CEO Jassy na blogu firmowym, mając na uwadze trudne otoczenie gospodarcze w związku z wysoką inflacją i rosnącymi kluczowymi stopami procentowymi. Kierownictwo jest świadome, jak trudne są zwolnienia dla osób nimi dotkniętych i nie podejmuje takich decyzji pochopnie. Ale krok jest konieczny, aby obniżyć koszty.
Amazon już 10 tygodni temu zaczął redukować zatrudnienie na dużą skalę. Od końca października udział spadł o około 30 proc. – ze 120 do obecnie 80 dolarów. W poprzednich latach miała miejsce ofensywa rekrutacyjna ze względu na boom zamówień internetowych w czasie pandemii. Akcje straciły prawie 50 procent swojej wartości w ciągu pięciu miesięcy. Podczas gdy w sierpniu wciąż był notowany na 142 euro, jego wartość w środę wynosiła 80 euro.
Fala zwolnień początkowo dotknęła obciążony dział urządzeń wokół inteligentnych głośników Echo i programu asystentów językowych Alexa. Ale Jassy już w połowie listopada przygotował pracowników do dalszych redukcji etatów i zasygnalizował, że zwolnienia będą miały miejsce również w nadchodzącym roku.
Redukcje zatrudnienia powinny być teraz jeszcze bardziej dalekosiężne i obejmować dodatkowe działy. Według Jassy kierownictwo początkowo chciało przekazać to bardziej poufnie zainteresowanym. Nie było to jednak możliwe, ponieważ plany wyciekły. Wcześniej informowała o tym amerykańska gazeta finansowa „Wall Street Journal”, powołując się na osoby z wewnątrz.
Redukcja miejsc pracy w Amazon to kolejny dowód na nagły koniec boomu na rynku pracy w branży technologicznej . Po tym, jak biznes rozkwitł w czasie pandemii, obecne otoczenie rynkowe, charakteryzujące się obawami przed inflacją i recesją, daje wielu firmom trudność. Kolejka firm ogłaszających zwolnienia rośnie od miesięcy. Na przykład Meta , matka Facebooka i Instagrama oraz internetowa sieć Twitter, którą przejął szef Tesli, Elon Musk (51 l.), odnotowały realne redukcje zatrudnienia .
W środę amerykański producent oprogramowania Salesforce ogłosił, że chce pozbyć się co dziesiątego pracownika . Według własnych oświadczeń z grudnia , rywal SAP miał ponad 79 000 pracowników na całym świecie. Oznacza to, że u specjalisty ds. oprogramowania do sprzedaży prawdopodobnie zostanie utraconych prawie 8 000 miejsc pracy. Salesforce jedynie rozczarował inwestorów prognozami na ostatni kwartał pod koniec listopada. Ponadto grupa ogłosiła wówczas, że współprzewodniczący Bret Taylor opuszcza swoje stanowisko.



