Rodzina Electric ID otrzymuje nowy flagowiec. Latem VW chce ukoronować serię modelową ID.7. Zostało to ogłoszone przez Volkswagena podczas premiery niemal seryjnego studium w ramach przygotowań do targów elektroniki i technologii CES (5-8 stycznia) w Las Vegas.
Nawet jeśli prototyp nadal ukrywa swój ostateczny kształt za jaskrawymi kolorami lakieru, dość konwencjonalny krój sedana jest już wyraźnie widoczny. Czterodrzwiowy ma rozstaw osi prawie trzech metrów i prawie pięć metrów długości, ale powinien oferować znacznie więcej miejsca w środku niż Passat o podobnej wielkości. Ponieważ nadwozie jest również wyjątkowo opływowe, ID.7, napędzany mocą do 299 kW/400 KM, ma standardowy zasięg około 700 kilometrów.
Podczas gdy wiele firm technologicznych rezygnuje z pracy i przygotowuje się do wolniejszego wzrostu, targi CES zapraszają opinię publiczną do podziwiania najnowszych trendów już od czwartku. Masowe zwolnienia w Amazon , Facebook , HP i innych prawdopodobnie będą miały drugorzędne znaczenie. Nie chce rozsiewać złych wieści, tylko dobre wieści, a także w 46. roku swojego istnienia być areną ważnych premier technologicznych. Jednak w ostatnich trzech latach pandemia koronawirusa spowolniła targi. W tym roku o uwagę odwiedzających targi CES walczy 3100 wystawców ze 173 krajów. Kluczowe tematy w Las Vegas obejmują te trendy, które mogą zdominować rok high-tech 2023.
Pod koniec 2022 roku aplikacje ze sztuczną inteligencją przeżyły spektakularny przełom. Na przykład firma badawcza AI OpenAI wypuściła chatbota ChatGPT, który może dostarczać pozornie inteligentnych odpowiedzi na pytania. Szybko rozeszła się pogłoska, że generator tekstu może napisać eseje w ciągu kilku sekund, które, przynajmniej na pierwszy rzut oka, nie różnią się zbytnio od szczegółowo opracowanych prac semestralnych. Robot programowy może również naśladować Szekspira lub pisać kod programu.
Generatory tekstu na obraz, takie jak Midjourney i Stable Diffusion, mogą już na żądanie tworzyć imponującą grafikę. I z każdą aktualizacją są coraz lepsze. Trend AI będzie kontynuowany z pełną siłą w 2023 roku. Można przewidzieć, że wielcy specjaliści od sztucznej inteligencji, tacy jak Google , Microsoft i Meta , nie zostawią pola rywalom, takim jak OpenAI. Ale mniejsi dostawcy i start-upy również wskoczą do pociągu AI.
Z jednej strony metaverse odnosi się do cyfrowego i interaktywnego środowiska, do którego można wejść za pomocą okularów wirtualnej rzeczywistości. W nim użytkownicy mogą pracować, bawić się, spotykać lub robić zakupy jako awatary. Metaverse obejmuje jednak również aplikacje, w których informacje cyfrowe wyświetlane są w rzeczywistym polu widzenia użytkownika. „Dla mnie Metaverse to następna generacja Internetu” – powiedział Steve Koenig, który odpowiada za badania rynku u organizatora targów, amerykańskiego stowarzyszenia branżowego CTA.
Podczas pokazu w Las Vegas staje się jasne, że Metaverse to nie tylko obsesja Marka Zuckerberga, który jest tak zafascynowany tym trendem, że zmienił nawet nazwę swojej firmy na Facebooku Meta. HTC ma zaoferować produkt, który będzie konkurował z okularami Meta Quest VR. A Sony ogłosiło przed targami CES, że nowe okulary wirtualnej rzeczywistości Playstation VR2 powinny zostać wprowadzone na rynek w lutym tego roku. W goglach wbudowane są między innymi cztery kamery, które rejestrują ruchy kontrolera i graczy, w tym kierunki ich patrzenia.
Coś dzieje się też z aplikacjami metaverse: producent samochodów Stellantis i Microsoft prezentują salę wystawową w metaverse na targach CES. A firma o nazwie OVR wymyśla rozwiązanie do przenoszenia zapachów w metaverse. Apple może nadal wprowadzać duży ruch na rynek w 2023 roku . Niektórzy obserwatorzy są pewni, że grupa iPhone’a wypuści w tym roku swój pierwszy zestaw słuchawkowy. Dyrektor generalny Apple, Tim Cook, jest entuzjastycznie nastawiony do podejścia „rzeczywistości rozszerzonej”, w którym dane cyfrowe rozszerzają świat analogowy. Jednak Apple tradycyjnie nie daje się oglądać na targach CES, tylko bazuje na własnych wydarzeniach.
Autonomiczne samochody będą poruszać się znacznie bezpieczniej po miastach i wsiach niż pojazdy prowadzone przez ludzi. Prawie wszyscy eksperci są co do tego zgodni. Ale kiedy samojezdne samochody będą wreszcie gotowe, rynek wciąż jest w gwiazdach. W zeszłym roku „off” start-upu Argo AI o dużym obrocie zszokował branżę: Volkswagen i Ford przestali finansować projekt Robocar i odpisali 4,5 miliarda dolarów. Ale na targach CES staje się jasne, że branża nie pożegnała się z wizją zautomatyzowanych i autonomicznych samochodów. Firmy stosują różne podejścia techniczne. Podczas gdy TeslaPrzez długi czas polegała wyłącznie na kamerach do rejestrowania otoczenia, większość innych graczy polega na połączeniu czujników radarowych i laserowych (lidar).
Szef Tesli, Elon Musk , zapowiedział nowość w sektorze motoryzacyjnym, tzw. radar obrazujący 4D. Dzięki temu systemowi wiele małych anten radarowych ma zostać zintegrowanych w jednym systemie. Mówi się, że pozwala to uzyskać znacznie lepszą rozdzielczość, podobną do znacznie droższego systemu Lidar. Nadchodzące miesiące pokażą, czy Musk dotrzyma swoich pełnych obietnic.
Amerykański producent chipów Nvidia i tajwański kontraktowy producent iPhone’ów Foxconn chcą wspólnie opracować platformy elektroniczne dla pojazdów autonomicznych . We wtorek obie strony ogłosiły partnerstwo. Foxconn chce produkować elektroniczne jednostki sterujące (ECU) do samochodów w oparciu o chip Nvidia Drive Orin, który został specjalnie opracowany do przetwarzania danych w połączonych i autonomicznych pojazdach. Jednostki sterujące powinny być przeznaczone na światowy rynek motoryzacyjny.
Nvidia ma nadzieję, że współpraca pozwoli lepiej obsłużyć rosnące zapotrzebowanie na chipy do pojazdów autonomicznych i sieciowych. Foxconn planuje wykorzystać technologię autonomicznej jazdy Nvidii do budowy samochodów w swojej fabryce w Ohio. Firma produkująca iPhone firmy Apple produkuje pojazdy dla producenta ciężarówek elektrycznych Lordstown, a także ma zamiar zbudować drugi model dla producenta samochodów elektrycznych Fisker.
W czasach koronawirusa brakowało wielu chipów, ponieważ wraz ze wzrostem popytu na produkty elektroniczne przerwano ważne łańcuchy dostaw i popełniono błędy w polityce zaopatrzeniowej. Według menedżera CTA, Koeniga, może się to zmienić w tym roku. „Ogromny popyt z czasów pandemii maleje. I to jest dobra wiadomość, ponieważ chipy są wreszcie znowu dostępne” – powiedział Koenig. Zbyt długie terminy realizacji powoli wracają do normy, także dlatego, że uruchamiane są kolejne zakłady produkcyjne. Jednak dla branży może to być również zwiastunem innego problemu: „Rozwiniemy się od niedoboru chipów do możliwej nadpodaży”.



