W branży chipów pojawia się kolejny sygnał kryzysowy: największy na świecie producent kontraktów na chipy chce w tym roku zainwestować około 10 procent mniej niż wcześniej planowano. Firma ogłosiła w czwartek w Tajpej, że inwestycje powinny wynieść tylko około 36 miliardów dolarów zamiast co najmniej 40 miliardów dolarów. Eksperci odebrali cięcia w inwestycjach jako znak, że TSMC szykuje się na silniejsze niż wcześniej zakładano spowolnienie w branży. Zaledwie trzy miesiące temu TSMC podało, że obecny kryzys w branży ma niewielki wpływ, a długoterminowy popyt na jego chipy jest stabilny. Słabnąca gospodarka w wielu krajach i napięte relacje między Chinami a USA przyprawiają branżę o ból głowy.
Ze względu na duże zapotrzebowanie na urządzenia elektroniczne chipy były bardzo rzadkie podczas pandemii. W wielu branżach – od fotowoltaiki przez przemysł motoryzacyjny po elektronikę użytkową – stanowili wąskie gardło, które ograniczało dalszą produkcję. Ale wielu producentów chipów zbudowało teraz nowe fabryki, które zwiększają asortyment. Ponadto konsumenci ograniczają wydatki, aby zachować gotówkę w czasach inflacji.
TSMC produkuje półprzewodniki dla głównych klientów, takich jak gigant elektroniczny Apple i firmy chipowe Nvidia i AMD. Dostawcy przemysłowi, tacy jak ASML z Holandii i Aixtron z Niemiec, skorzystają na rozbudowie systemów u producentów chipów .



