Wypożyczalnia samochodów Sixt chce do 2028 roku kupić ponad 100 tys. samochodów elektrycznych od chińskiego producenta BYD. Obie firmy podpisały odpowiednią umowę, jak poinformował we wtorek Sixt. Właściciel zamówił więc początkowo „kilka tysięcy” samochodów. Pierwsze mają zostać dostarczone w IV kwartale 2022 roku. Jako pierwszy model BYD, Sixt zaoferuje w pełni elektryczny Atto 3 jako samochód do wynajęcia.
Jednym z celów sojuszu jest dążenie Niemców do elektryfikacji swojej floty. BYD znajdzie w ten sposób podstawę do planowanej ekspansji również w Europie. Firma z Monachium poinformowała, że firmy chcą również zbadać możliwości współpracy w różnych regionach świata. Sixt będzie pierwszą firmą wynajmującą samochody w Europie, która będzie oferować pojazdy BYD, począwszy od Niemiec, Francji , Holandii i Wielkiej Brytanii . Sixt już zapowiedział, że zamierza w coraz większym stopniu przestawiać swoją flotę na napędy elektryczne. Do 2030 r. wypożyczalnia chce zelektryfikować od 70 do 90 procent swoich pojazdów w Europie. W takim przypadku oprócz BYD powinni być reprezentowani także inni producenci. Dodatkowo Sixt buduje własną infrastrukturę ładowania.
Chińscy producenci w drodze do Europy
Amerykański konkurent Sixt, Hertz, ogłosił w podobnej dużej umowie pod koniec 2021 roku, że kupi 100 000 samochodów Tesla. Obecnie niemieccy producenci zazwyczaj dostarczają swoje samochody elektryczne z długim czasem oczekiwania. W związku z tym Sixt coraz trudniej jest negocjować obniżki cen, jakich oczekuje się od wynajmu.
„Z ponad milionem pojazdów wyprodukowanych w okresie od stycznia do sierpnia 2022 r. BYD jest największym na świecie producentem pojazdów w dziedzinie e-mobilności” – mówi Vinzenz Pflanzen , dyrektor ds. biznesowych Sixt, odpowiedzialny za sprzedaż i zakup pojazdów. Umowa z BYD jest ważnym kamieniem milowym w realizacji naszej obietnicy wprowadzenia na drogi znacznie większej liczby samochodów elektrycznych”.
Według instytutu badawczego Merics, który specjalizuje się w Chinach , prawie 20 marek ogłosiło swoją premierę w Europie w ciągu ostatnich czterech lat . Sporo już przybyło, w tym ciężkie, takie jak państwowa firma Saic, obecnie siódmy co do wielkości producent samochodów na świecie, rozreklamowane start-upy, takie jak Nio, ale także beznazwiska, jak Aiways. Chińczycy niechętnie ogłaszają wielkie ogłoszenia. Ale w branży krążą agresywne liczby. XPeng chce sprzedać 100 000 samochodów w Europie do 2023 roku; aż do 2021 roku na całym świecie. BYD wyznaczył cel na 2023 r. na 200 tys.



