Niechęć wielu konsumentów do zakupów w obliczu rosnących cen energii i wysokiej inflacji nie pozostawiła żadnych śladów w sieci perfumerii Douglas. Wręcz przeciwnie: Douglas zdołał znacząco zwiększyć sprzedaż i zysk operacyjny w trzecim kwartale roku obrotowego 2021/22 (kwiecień-czerwiec), jak poinformowała firma we wtorek w Düsseldorfie. Koniec licznych wymagań dotyczących korony zapewnia „rodzaj małego specjalnego boomu”, powiedziała szefowa Douglasa Tina Müller (53 l.).
Ludzie znowu chodzili na wesela, uroczystości rodzinne i festiwale – i dzięki temu stali się piękni, powiedział Müller. To gra Douglasa w karty. „W obu kanałach nie widzimy, żeby ludzie kupowali mniej lub taniej” – podkreśliła, odnosząc się do biznesu online i oddziałów. Oczekuje się, że sprzedaż i zyski będą nadal rosły w czwartym kwartale. Müller obawia się jednak problemów w łańcuchach dostaw – duzi producenci od L’Oreal do Coty nie dostarczyli tylu towarów, ile Douglas mógł sprzedać – narzekała. Müller chce teraz zadbać o biznes bożonarodzeniowy i woli, żeby zamówienia zapełniły magazyn.
Sprzedaż wzrosła do 830 (rok poprzedni: 644) mln euro w trzecim kwartale, skorygowany wynik operacyjny (Ebitda) wzrósł do 64 (24) mln euro. „Widzimy znaczny wzrost popytu w branży stacjonarnej przy utrzymującej się wysokiej sprzedaży e-commerce” – podkreślił Müller. „Szczególnie cieszy fakt, że nasza całkowita sprzedaż jest teraz wyraźnie wyższa od poziomu sprzed wybuchu pandemii”.
W Douglas konsumenci ponownie gromadzą się w oddziałach po zakończeniu wymagań Corona. W tym samym czasie sieć znacznie rozszerzyła swoją działalność internetową. Ponadto Douglas czerpie korzyści z restrukturyzacji grupy – spółka z Düsseldorfu miała zamknięte oddziały, które przestały być rentowne. Marża Ebitda poprawiła się w kwartale do 7,7 (3,7) procent. Najważniejsze jest to, że Douglas jeszcze bardziej zawęził stratę do 56,8 (79,1) mln euro. Płatności odsetek są dla Douglasa obciążeniem, ponieważ przejęcie przez inwestora finansowego CVC było sfinansowane długiem, który Douglas musi, że tak powiem, zarobić.
W przeszłości CVC, akcjonariusz większościowy Douglas, badał możliwości powrotu sieci perfumerii na giełdę. IPO jest „zawsze opcją” dla Douglasa, potwierdziła Müller. Ale nie ma decyzji.



