Według badań Instytutu Ifo wojna handlowa z Chinami kosztowałaby Niemcy prawie sześć razy więcej niż Brexit. Największym przegranym byłby przemysł motoryzacyjny, wynika z badania opublikowanego w poniedziałek na zlecenie Bawarskiego Stowarzyszenia Biznesu (vbw). W tym przypadku utrata wartości dodanej wyniosłaby około 8,5 procent lub 8,306 miliarda dolarów. Poważnie ucierpią również firmy produkujące sprzęt transportowy (-1,529 mld USD) i konstruktorzy maszyn (-5,201 mld USD).
Jeśli Niemcy jako kraj eksportujący chcą zrewidować swój model biznesowy, to według Instytutu Ifo nacjonalizacja łańcuchów dostaw nie jest rozwiązaniem, które pomoże gospodarce. „Bardziej obiecujące jest zawieranie strategicznych partnerstw i umów o wolnym handlu z podobnie myślącymi narodami, takimi jak Stany Zjednoczone ” – powiedział współautor Florian Dorn. „To powinien być cel niemieckiej i europejskiej polityki gospodarczej”.
Niemiecka gospodarka obawia się dalszego zaostrzenia konfliktu między jej najważniejszym partnerem handlowym Chinami a Tajwanem. Po wizycie czołowej amerykańskiej polityk Nancy Pelosi (82), Republika Ludowa prowadzi od czwartku ćwiczenia wojskowe w pobliżu wyspy, o której twierdzi, że jest. W rezultacie coraz głośniej słychać głosy, że Niemcy nie powinny uzależniać się od Chin tak bardzo, jak od rosyjskiego gazu. Chiny są zdecydowanie najważniejszym partnerem handlowym Niemiec: w 2021 r. między obydwoma krajami wymieniono towary o wartości ok. 245 mld euro.
Ze względu na oczekiwane korzyści w relacjach handlowych z USA koszty netto byłyby na podobnym poziomie do oczekiwanych kosztów Brexitu.



