Po kryzysie Corona wiele firm zmaga się obecnie z kryzysem kadrowym . Według badaczy rynku pracy nie jest to spowodowane masowym exodusem pracowników z sektorów szczególnie dotkniętych pandemią. Przeciwnie, mniej miejsc pracy podlegających składkom na ubezpieczenie społeczne zostało rozwiązanych w prawie wszystkich sektorach niż przed Coroną, wyjaśnił Enzo Weber z Instytutu Badań Rynku Pracy i Zawodu (IAB) w Norymberdze. Brak personelu wynikał z faktu, że niektóre firmy w czasie kryzysu zatrudniały mniej pracowników.
Pracodawcy polegają na pracy w skróconym wymiarze godzin zamiast na zwolnieniach
W branży lotniczej, gdzie loty w całej Europie są odwoływane lub opóźniane właśnie z powodu braku personelu, według obliczeń ekspertów IAB, w okresie od marca 2020 do grudnia 2021 zlikwidowano około 28 proc. mniej miejsc pracy objętych składkami na ubezpieczenie społeczne niż w okres przedkryzysowy od marca 2018 do grudnia 2019. W przypadku pozostałych usług było to około 11 proc. mniej dla lotnictwa i prawie 60 proc. mniej dla przeładunków.
Wyjaśnienie ekspertów: W czasie kryzysu wielu pracodawców korzystało z pracy w skróconym wymiarze godzin i dzięki temu było w stanie uniknąć zwolnień. Wielu próbowało również zatrzymać swoich ludzi, ponieważ brakowało personelu, powiedział Weber. A pracownicy również powstrzymywaliby się od zwolnień z powodu kiepskich perspektyw na rynku pracy.
Federalna Agencja Pracy potwierdza to również w branży gastronomicznej, gdzie zwykle występują duże wahania. Podczas pandemii ryzyko zmiany orientacji zawodowej było zbyt duże dla wielu tamtejszych pracowników, powiedziała rzeczniczka. Jednocześnie jednak było znacznie mniej przybyszów z innych dziedzin zawodowych lub przybyszów, na przykład po odbyciu stażu lub imigracji.
Jednak według Federalnej Agencji osoby, które straciły pracę w czasie kryzysu, szukały pracy w innych sektorach. Według nowego badania Instytutu Gospodarki Niemieckiej, w szczególności hotele i restauracje straciły wielu pracowników, którzy przeszli do handlu detalicznego, transportu i logistyki.
Zapotrzebowanie na personel znów rośnie
Ale według Agencji Federalnej to żądanie teraz ponownie rośnie. Rzeczniczka Federalnej Agencji wyjaśniła, że liczba bezrobotnych w zawodach lotniczych w czerwcu 2022 r. była zbliżona lub nawet niższa od liczby ofert pracy. Oznacza to, że potencjał dostępny od bezrobotnych jest bardzo ograniczony, ponieważ nie każda praca jest zgłaszana do agencji zatrudnienia.
„Wszystkie branże dotknięte koroną mają teraz ten sam problem. Wszystkie chcą zaspokoić stłumiony popyt w tym samym czasie iw krótkim czasie” – powiedział Weber. Ale rynek pracy nie może sobie na to pozwolić tak szybko. Wychodzi więc z założenia, że sytuacja będzie się tylko stopniowo poprawiać, a normalizacja nastąpi dopiero w przyszłym roku – pod warunkiem, że jesienią znów nie będzie gwałtownej fali koronowej.



