Założyciel Luxottica symbolizuje jedną z najsłynniejszych historii budownictwa włoskiego okresu powojennego. Del Vecchio, który dorastał bez ojca iw kiepskich warunkach, miał wszystko poza dobrymi warunkami startowymi. Według włoskich doniesień i Bloomberga w wieku 15 lat odbył praktykę ślusarską w fabryce medali i trofeów. Jego właściciel zachęcał go do wieczornych zajęć w Akademii Brera, gdzie studiował projektowanie i grawerowanie.
Po zakończeniu nauki Del Vecchio opuścił fabrykę i założył własny mały warsztat w małym północnowłoskim miasteczku Agordo – późniejszą firmę Luxottica. Jego celem, jak wtedy określił to Del Vecchio, było zostać „wykwalifikowanym rzemieślnikiem”. Postrzegał dobrze wykonane rzemiosło jako pewny sposób, aby nigdy więcej nie głodować i być odpowiedzialnym przed nikim prócz siebie. Początkowo firma zatrudniająca 14 pracowników produkowała wstępne produkty dla innych producentów okularów, aż do momentu, gdy młody przedsiębiorca w 1967 roku zdecydował się na wprowadzenie własnej linii okularów pod nazwą Luxottica.
Firma rozwijała się i rozwijała dzięki przejęciom – w tym na rynku amerykańskim, gdzie Luxottica odważyła się wejść na giełdę nowojorską w 1990 roku. Od 1995 roku Luxottica jest największym na świecie producentem i dystrybutorem produktów optycznych. W grudniu 2000 roku firma starała się o wejście na Giełdę Papierów Wartościowych w Mediolanie.
Self-made man udzielił tylko kilku wywiadów: nie lubił oglądać się za siebie, a już na pewno nie na swoją przeszłość w sierocińcu. „Zawsze starałem się być najlepszy we wszystkim, co robię – to wszystko” – powiedział reporterowi w jednym z nielicznych wywiadów. Niedawno Del Vecchio postawił sobie nowy cel: chciał wprowadzić EssilorLuxottica do ekskluzywnego klubu firm o wartości rynkowej przekraczającej 100 miliardów euro (obecnie 65 miliardów euro). Ten cel pomógłby uczynić giganta okularów wystarczająco silnym, aby przetrwać w branży i trudnych czasach.
Całkiem możliwe, że wpłynęło to również na jego decyzję o powrocie do kierownictwa operacyjnego grupy w 2014 roku w wieku 79 lat i odwołaniu ówczesnego dyrektora generalnego Andrei Guerry pomimo silnego sprzeciwu. Krytycy oskarżyli go, że jest tylko kolejnym założycielem włoskiej firmy, który nie mógł odpuścić. Del Vecchio odpowiedział spokojnie: „Firma zmieniła się bardziej w ciągu ostatnich 10 lat niż w ciągu ostatnich 50 lat”, powiedział. „Utknęliśmy, musiałem wrócić, aby przyjąć zmianę”.
Del Vecchio masowo pchnął biznes online, kupił największego europejskiego konkurenta detalicznego i przejął kontrolę nad światowym biznesem soczewek okularowych. Według ekspertów branżowych, uzgodnione w 2020 roku partnerstwo z Facebookiem na rzecz „Inteligentnych okularów” powinno wskazać możliwy kierunek na przyszłość. We wrześniu ubiegłego roku na rynek weszły pierwsze wspólne okulary danych o nazwie „Ray-Ban Stories”.
Cel 100 miliardów euro patriarchy i założyciela firmy będzie teraz musiał zostać osiągnięty przez innych, o ile rodzina i udziałowcy nadal podzielają cele nieżyjącego już Leonarda del Vecchio. W każdym razie grupa znacznie się rozrosła w ubiegłym roku finansowym i, według własnych oświadczeń , wygenerowała sprzedaż na poziomie około 19,8 miliarda euro z zyskiem netto w wysokości 1,613 miliarda euro przy około 150 000 pracowników na całym świecie.