KE pozytywnie o inicjatywie Roberta Szustkowskiego

AktualnościITWiadomości

Tajemnicza firma chce śledzić “na żywo” trzy miliardy smartfonów

Wiele osób już dawno przyzwyczaiło się do tego, że szpieguje nas wiele firm. W Polsce mamy aferę zwiazaną z Pegasusem. Jednak firma Anomaly Six pokazuje, że skala jest znacznie większa niż wielu przypuszcza. I może stać się zagrożeniem nawet dla supermocarstw. To mrożąca krew w żyłach propozycja, którą firma złożyła Anomaly Six w miesiącach poprzedzających rosyjską inwazję na Ukrainę. Zgodnie z prezentacją można w czasie rzeczywistym monitorować i oceniać dokładną pozycję trzech miliardów urządzeń na całym świecie. Aby zademonstrować siłę tych danych, informatycy firmy podjęli drastyczny krok – pokazując, jak można zdemaskować i śledzić na całym świecie funkcjonariuszy amerykańskiego wywiadu i okręty wojenne. 

Wynika to z raportu magazynu The Intercept, który specjalizuje się w dziennikarstwie śledczym. Magazyn posiada zatem nagranie wideo z prezentacji, z którą Anomaly Six złożyła ofertę współpracy do serwisu analizy danych Zignal. Deklarowany cel: wspólne zbudowanie jeszcze silniejszego aparatu do monitoringu dla klientów.

Tajne służby powinny usiąść i zwrócić uwagę

Same możliwości firmy utworzonej przez dwóch byłych członków personelu wojskowego USA są alarmująco dalekosiężne. Anomaly Six zbiera dane lokalizacyjne z miliardów urządzeń, prawie jedna piąta ludzkości chce mieć możliwość zlokalizowania firmy w dowolnym momencie. A ponieważ korzystasz z danych GPS, lokalizacja jest bardzo dokładna. Wraz z innymi danymi pozwala to odkryć dobrze strzeżone tajemnice supermocarstw. Widać to w kilku częściach prezentacji.

Rejestrując, kto odwiedził zarówno siedzibę NSA , jak i CIA, zidentyfikowano około 183 urządzeń, które najwyraźniej należały do ​​urzędników wywiadu. Można było wtedy śledzić je przez lata i poznać każdy szczegół, jak miejsce zamieszkania i miejsce, w którym zostały zlecone. „Gdybym pracował dla zagranicznej agencji wywiadowczej, mógłbym nie mieć dostępu do ich siedziby. Ale mógłbym dowiedzieć się, gdzie ci ludzie mieszkają, dokąd się udają, kiedy opuszczają kraj” – powiedział prezentujący współpracownik Anomaly Six. 

Ale międzynarodowe siły zbrojne również powinny być zdumione. Ponieważ wielu żołnierzy korzysta ze swoich prywatnych smartfonów nosić przy sobie, można również rejestrować ruchy wojsk. Firma twierdzi, że udokumentowała marsz na granicy z Ukrainą, korzystając z danych rosyjskich żołnierzy. Ale inny przykład jest szczególnie przerażający: porównując pozycję jednego amerykańskiego okrętu wojennego na obrazie satelitarnym z dostępnymi danymi, można wyraźnie zidentyfikować pojedynczy smartfon na statku. „Ale jeden wystarczy” – powiedział prezenter. Następnie można było namierzyć statek i zidentyfikować tony sprzętu od innych marines. „Teraz możemy dokładnie zobaczyć, kiedy statek wyrusza w celu rozmieszczenia. Nie potrzebuję do tego nawet dostępu do satelity”.

Ciekawe aplikacje

Ten rodzaj inwigilacji jest możliwy, ponieważ smartfony monitorują użytkowników w znacznie większym stopniu, niż większość ludzi zdaje sobie sprawę. Ponieważ aplikacje opierają się na specjalnych komponentach firm zewnętrznych, tak zwanych SDK, aby zaoszczędzić pracę podczas tworzenia, uzyskują dostęp do danych z całych sieci aplikacji. Anomaly Six – podobnie jak niezliczone inne firmy – ostatecznie tylko kupuje te dane i ocenia je. Według „The Intercept” pracownik na filmie z radością mówi, że użytkownicy po prostu zgodziliby się na inwigilację. „Pozwalają na to wszystko, mimo że prawdopodobnie nie przeczytali 60-stronicowych warunków użytkowania”. Sprzedawanie i kupowanie tych danych jest legalne w USA za zgodą.

Dane są szokująco obszerne. Każdego dnia na urządzenie przychodziło od 30 do 60 danych o lokalizacji. Ponieważ, w przeciwieństwie do wielu konkurentów, szacunki nie są oparte na danych z telefonu komórkowego, a jedynie na bardzo precyzyjnych danych GPS, są one również bardzo dokładne. W ten sposób co roku gromadziłoby się 2,5 biliona zmierzonych wartości. Ponieważ przesyłane są również dane konta z aplikacji, takie jak adres e-mail użyty do rejestracji, urządzenia i ich dane można również przypisać do poszczególnych osób.

Dla tajnych służb bardziej jednak szokiem jest to, że tego typu śledztwo może być również użyte przeciwko nim. Od dawna sami zbierają podstawowe dane: również w USA istnieją granice inwigilacji własnych obywateli i często wymagane są nakazy przeszukania. Według doniesień medialnych organy śledcze zaczęły więc lata temu pozyskiwać dane z miejsc, w których wolno im to robić bez nakazu sądowego – i kupować je na dużą skalę od zbieraczy danych z aplikacji.

Andrzej Mroziński

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Jak wybrać rower dziecięcy 24 dla dziecka

AktualnościWiadomości

Komisja Europejska pozytywnie o Europejskiej Inicjatywie Roberta Szustkowskiego

AktualnościITWiadomości

AI zniszczyło bazę danych startupu w 9 sekund. Kosztowna lekcja dla rynku

AktualnościWiadomościZbrojeniówka

Oskarżenia o korupcję w firmie produkującej czołgi KNDS

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *