Strach przed kryzysem energetycznym w Europie i jego konsekwencjami gospodarczymi mocno trzyma rynki akcji. Dyskusja o zakazie dostaw rosyjskiej energii doprowadziła w poniedziałek do rekordowego poziomu cen gazu ziemnego w Europie. Odmiana ropy naftowej Brent z Morza Północnego zaczęła skakać powyżej poprzedniego rekordu z 2008 roku. W zamian Dax i EuroStoxx50 zmierzały do największej dziennej straty od czasu krachu na giełdzie w marcu 2020 r., ze stratami cenowymi na poziomie około pięciu procent, do odpowiednio 12 439 i 3387 punktów.
Strateg inwestycyjny Jürgen Molnar z domu maklerskiego RoboMarkets ostrzegał, że nie ma oznak szybkiego ożywienia w gospodarce i na giełdzie, w przeciwieństwie do spowolnienia wywołanego wybuchem pandemii koronawirusa. „Banki centralne nie zapewniają już wsparcia, w najlepszym razie nie ruszają się, zamiast podnosić stopy procentowe zgodnie z zapowiedziami”.
Ceny towarów nie znają zatrzymania
Z powodu dyskusji na temat embarga, europejska przyszłość gazu ziemnego zmierzała do największego dziennego zysku w swojej historii z plusem 63,4 procent i był notowany na 335 euro za megawatogodzinę, wyższym niż kiedykolwiek. Cena ropy Brent z Morza Północnego podskoczyła o prawie 20 procent do 139,13 USD za baryłkę, co oznacza 13 i 1/2 roku maksimum. „Gdyby cały rosyjski eksport energii został usankcjonowany, cena ropy Brent w wysokości ponad 200 dolarów nie byłaby dla mnie zaskoczeniem” – powiedział ekonomista OCBC Howie Lee.
Inne towary również doświadczają paniki podczas kupowania, powiedział Neil Wilson, główny analityk w internetowym pośrednictwie Markets.com. Cena palladu wzrastała czasami o prawie 15 procent, osiągając rekordowo wysoki poziom 3440,76 USD za uncję (31,1 grama) i odnotowała trzeci co do wielkości dzienny wzrost w swojej historii. Rosja jest największym eksporterem tego szlachetnego metalu potrzebnego do produkcji katalizatorów samochodowych. Na tym tle europejski indeks branży motoryzacyjnej załamał się nawet o 7,5 proc., najsilniej od dwóch lat.
W tym samym czasie nikiel, który jest używany do produkcji stali, odnotował rekordowy wzrost cen o prawie 31 procent i został wyceniony na 37 800 USD za tonę, najwyższy prawie 15 lat temu. „Oferta i tak była już skąpa”, powiedział Kunal Sawhney, szef ośrodka badawczego Kalkine. „Jeśli główny dostawca zawiedzie, wywołuje efekt kaskadowy”.
Rubel i euro pod presją, frank i złoto rosną
Podczas gdy moskiewska giełda ponownie pozostała zamknięta, rosyjska waluta nadal traciła na wartości. Z kolei dolar przejściowo wzrósł o 8,6 proc. do rekordowego poziomu 131,50 rubli.
Euro również znalazło się pod presją, spadając aż o jeden procent do najniższego od dwóch lat poziomu 1,082 USD. „Gazociągi przecinające Ukrainę są symbolem uzależnienia Europy od rosyjskich dostaw energii”, mówi ekspert ds. rynków finansowych Sean Callow z Westpac Bank. Ponieważ nie można tego zmienić z dnia na dzień, perspektywy gospodarcze dla Europy są zachmurzone.
Ucieczka do „bezpiecznych przystani” zepchnęła euro poniżej wartości franka szwajcarskiego po raz pierwszy od siedmiu lat. Poszukiwane było również złoto „waluty kryzysowej”. Jego cena wzrosła aż o 1,6 procent do najwyższego od sześciu miesięcy poziomu 2000,69 dolarów za uncję.



