Szef technologii w Curevac opuszcza firmę w Tybindze. Po 16 latach Mariola Fotin-Mleczek (55 l.), która jest również członkiem zarządu, opuści firmę pod koniec stycznia, poinformował Curevac. Jej miejsce ma zająć Igor Spławski , który wcześniej był szefem badań. Po 33 latach spędzonych w Niemczech Fotin-Mleczek chce wrócić do swojego rodzinnego kraju Polski i założyć rodzinny biznes poza branżą biotechnologiczną, powiedział Curevac.
To nie pierwsza zmiana w zarządzie firmy. Na przykład w czerwcu ubiegłego roku były menedżer Sanofi Malte Greunde zastąpił współzałożyciela i dyrektora produkcji Floriana von der Mülbe . Dopiero niedługo wcześniej współzałożyciel Ingmar Hoerr (54) ogłosił, że nie chce już kandydować do rady nadzorczej.
Pierwsza szczepionka okazała się porażką
Firma z Tybingi, której głównymi inwestorami jest Dietmar Hopp (81 lat), boryka się nie tylko z kadrami, ale także finansowo: tylko w trzecim kwartale 2021 r. firma z Tybingi poniosła stratę w wysokości ponad 143 mln euro . Głównym tego powodem były wysokie koszty badań i rozwoju szczepionki „CVnCoV”, pierwszego kandydata na szczepionkę firmy. Po rozczarowujących wynikach badań Curevac zaprzestał opracowywania szczepionki w październiku ubiegłego roku.
Firma współpracuje obecnie z firmą farmaceutyczną GlaxoSmithkline nad szczepionką drugiej generacji. W badaniu przedklinicznym na małpach szczepionka wykazała lepszą skuteczność. Rzecznicy firmy Curevac założyli niedawno, że zatwierdzenie powinno nastąpić w tym roku.



