Prawie wszystkie największe amerykańskie banki przedstawiły swoje wyniki za trzeci kwartał 2021 r. w ciągu 24 godzin – wyłania się obraz branży, która już dawno odmierzyła kryzys koronowy i wnosi duży wkład w powrót gospodarki.
Na przykład amerykański gigant finansowy Citigroup zwiększył w minionym kwartale swoje zyski prawie o połowę. Grupa zarobiła 4,6 miliarda dolarów (prawie cztery miliardy euro), o 48 procent więcej niż rok wcześniej. Tymczasem przychody utrzymały się praktycznie na poziomie z poprzedniego roku, 17,2 mld dolarów, jak poinformował w czwartek Citigroup.
Grupa bankowa tymi liczbami wyraźnie przekroczyła oczekiwania analityków. Powodem gwałtownego wzrostu były m.in. zwiększone przychody z obrotu papierami wartościowymi i akcjami o stałym dochodzie. Banki amerykańskie również korzystają na tym, że w obliczu ożywienia gospodarczego mogą zwolnić rezerwy w związku z przerażającą falą niespłacania kredytów w czasie kryzysu koronowego.
Bank of Amercia zwiększa zyski o 63 proc.
Na przykład Bank of America: Instytut odnotował również skok zysków za trzeci kwartał dzięki dalszemu zmniejszeniu rezerw na straty kredytowe i wzrostowi w sektorze konsumenckim. Dochód netto wzrósł do 7,26 miliarda dolarów. W tym samym okresie ubiegłego roku bank zarobił 4,44 mld dolarów – wartość wzrosła o ponad 63 proc., jak poinformował w czwartek dom pieniędzy. Nadwyżka wynosiła 85 centów na akcję. Z drugiej strony analitycy spodziewali się średnio tylko 71 centów na akcję. Zarobki grupy finansowej wzrosły o 12 procent do 22,8 miliarda dolarów.
Podobnie jak w drugim kwartale, bank skorzystał na tym, że był w stanie rozwiązać wielomiliardową rezerwę na ryzyko na złe kredyty w związku z konsolidującym się ożywieniem gospodarczym. Tym razem było to około 1,1 miliarda dolarów. W 2020 r., w szczytowym momencie kryzysu koronowego, bank odłożył miliardy, aby przygotować się na falę niespłacania kredytów.
Zanikające obawy o możliwość niespłacania kredytów również dały Wells Fargo silny skok zysków latem. W związku z wychodzeniem gospodarki z kryzysu koronowego bank rozwiązał również rezerwy na kredyty z utratą wartości w wysokości 1,4 mld USD, jak ogłosił w czwartek w San Francisco. Rok wcześniej odłożyła prawie 770 milionów dolarów na niespłacone pożyczki. Głównie z tego powodu zysk instytutu wzrósł o 59 procent rok do roku do 5,1 miliarda dolarów.
Morgan Stanley korzysta z boomu na IPO
Jednak Wells Fargo odnotował spadek przychodów o 2,5 procent do 18,8 miliarda dolarów. Ponadto skandal związany z fikcyjnymi otwarciami kont z 250 milionami dolarów miał kolejny negatywny wpływ. Wells Fargo przyznał w 2016 r., że pracownicy przez lata otwierali konta bankowe i karty kredytowe na wielką skalę, które nie były autoryzowane przez klientów. Afera kosztowała już bank ponad 5 miliardów dolarów. Szef banku Charlie Scharf (56), który objął urząd w 2019 roku, postawił sobie za najwyższy priorytet zadowolenie władz USA.
Amerykański bank Morgan Stanley również odnotował skok zysków, przy czym decydująca w tym przypadku była siła banku w bankowości inwestycyjnej i zarządzaniu aktywami. Zysk wzrósł o dobre 36 procent do 3,7 miliarda dolarów, jak ogłosił w czwartek również dom finansowy.
Całkowite przychody Morgan Stanley wzrosły o jedną czwartą do dobrych 14,7 miliardów dolarów. Grupa finansowa rozegrała ostatnio boom na IPO, fuzje i przejęcia w kartach, na których banki dobrze zarabiają na opłatach. W samej bankowości inwestycyjnej przychody wzrosły o dobre dwie trzecie do 2,85 miliarda dolarów. Dane Morgan Stanley za trzeci kwartał wyraźnie przekroczyły oczekiwania analityków. Udział rósł czasami o ponad dwa procent w obrotach przedrynkowych.
JP Morgan z silną bankowością inwestycyjną
W środę JP Morgan Chase zaskoczył niespodziewanie wysokim zyskiem. Powodem tego było z kolei przede wszystkim ożywienie gospodarcze po kryzysie koronowym. W trzecim kwartale Instytut rozwiązał miliardowe rezerwy na kredyty z utratą wartości. W rezultacie nadwyżka wzrosła o prawie jedną czwartą do 11,7 mld USD w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, jak ogłosił JPMorgan w Nowym Jorku . Analitycy oczekiwali średnio tylko niewielkiego wzrostu zysków.
Szef banku Jamie Dimon (65 l.) mówił o dobrym wzroście gospodarczym – pomimo wariantu delta wirusa koronowego i problemów z globalnymi łańcuchami dostaw. W związku z poprawą perspektyw bank zmniejszył rezerwę na ewentualne straty kredytowe o około 1,5 mld USD. Dodatkowo pozytywny efekt podatkowy pozytywnie wpłynął na wynik kwartalny.
Tymczasem zarobki JPMorgan – podobnie jak Morgan Stanley – szczególnie mocno rozkwitły w wewnętrznym banku inwestycyjnym. Ich dochody z opłat wzrosły o ponad połowę w porównaniu z latem 2020 r. – napędzane przez działalność doradczą związaną z fuzjami, przejęciami i IPO. W działalności związanej z funduszami i zarządzaniem aktywami dochody wzrosły o dobrą piątą. W całej grupie JPMorgan zwiększył zarządzane przychody o 2 procent do 30,4 miliarda dolarów, przekraczając również oczekiwania ekspertów branżowych.
Większość głównych amerykańskich banków przedstawiła już swoje dane biznesowe za trzeci kwartał 2021 r. Wciąż brakuje trzymiesięcznego bilansu Goldman Sachs , który bank planuje opublikować w piątek.



