W wielkim cyrku korporacji high-tech Google wygląda jak kucyk, który potrafi zrobić tylko jedną sztuczkę: zarabiać na reklamach. Reklamy w Google i YouTube przynoszą Grupie Alphabet miliardy, podczas gdy biznes w chmurze ma do tej pory tylko skumulowane straty. Jednak szef grupy Sundar Pichai (49 l.) nie zrezygnował z planu budowy działu chmury jako ważnego źródła dochodów. Dlatego też dał zielone światło na ogromną inwestycję w Niemczech , aby nie pozostawiać lukratywnego rynku niemieckiego liderom rynku Amazon AWS i Microsoft.
Do 2030 r. inwestycje w Niemczech wyniosą dobry miliard euro. Za te pieniądze Google rozszerza swój region chmury we Frankfurcie nad Menem o nowe centrum danych w Hanau. W aglomeracji Berlina powstaje nawet zupełnie nowy obszar chmury. Ponadto grupa będzie pośrednio finansować parki wiatrowe i systemy słoneczne w Niemczech poprzez umowę na dużą skalę na dostawy z dostawcą energii z Kolonii Engie, aby móc obsługiwać chmurę z wykorzystaniem energii odnawialnej.
System chmury w Hanau znajduje się zaledwie 20 kilometrów od największego na świecie węzła internetowego DE-CIX, powiedział Philipp Justus, szef Google na Europę Środkową. Czterokondygnacyjny budynek o powierzchni użytkowej ok. 10 tys.
Google dostosowuje w ten sposób region chmury we Frankfurcie do rosnącego zapotrzebowania na usługi w chmurze w Niemczech. Firmy wysyłkowe Otto, Lufthansa i Deutsche Bank zostały pozyskane jako klienci w chmurze.
Nowy obszar chmur Berlin-Brandenburg
W ramach ekspansji w Niemczech, Google stworzy nowy region chmurowy Berlin-Brandenburgia do 2022 roku. Dokładna lokalizacja centrów danych nie została ujawniona. Jednak mają być budowane lub wynajmowane zarówno w samej stolicy kraju związkowego, jak i na terenie Brandenburgii. „Mamy bardzo, bardzo duże zapotrzebowanie ze strony klientów korporacyjnych w regionie Berlin-Brandenburgia”, powiedział Justus. „I im bliżej jesteśmy tych klientów z regionem chmury, tym szybsze i bardziej niezawodne będą usługi, które Google Cloud oferuje tym firmom”.
Na przykład w przypadku różnych regionów chmury i czasy wykonywania danych (opóźnienia) są znacznie skrócone w porównaniu z transatlantyckim połączeniem danych. Istnieją również prawne i regulacyjne powody, dla których klienci lepiej pracują na komputerach w chmurze, które znajdują się w Niemczech, zamiast korzystać z systemów w USA. Klienci w Niemczech mogą teraz wybierać spośród dwóch niemieckich regionów chmury jako alternatywy dla lokalizacji serwera w USA, powiedział Justus.