Producent samochodów BMW spodziewa się znacznego ożywienia w 2021 roku po spadku zysków w roku 2020. „Nowy rok rozpoczęliśmy z wielką dynamiką i chcemy jak najszybciej wrócić do poziomu sprzed kryzysu – i wyjść z niego” – powiedział w środę w Monachium dyrektor generalny Oliver Zipse. Marża zysku operacyjnego (EBIT) powinna ponownie wzrosnąć do 6-8 procent. W 2020 roku istotna marża operacyjna spadła do 2,7 proc. z powodu obciążeń związanych z kryzysem koronowym. Zostało to dobrze przyjęte na giełdzie: na początku notowań akcje wzrosły o ponad 2 procent.
Oczekuje się, że wynik grupy przed opodatkowaniem również „znacząco” wzrośnie po dwóch latach spadających zysków – czyli o co najmniej 10 proc. W ubiegłym roku wynik spadł o 26,6 proc. do 5,2 mld euro. Oczekuje się, że sprzedaż wzrośnie o 5 do 10 procent w porównaniu z rokiem poprzednim; w poprzednim roku spadła o 8 procent do 2,3 miliona samochodów. Szczególnie w Chinach popyt ostatnio gwałtownie wzrósł. „Dla nas rok 2021 to przede wszystkim wzrost” – powiedział dyrektor finansowy Nicolas Peter.
Jednocześnie firma przyspiesza przechodzenie na samochody elektryczne . I4 powinien wejść na rynek trzy miesiące wcześniej niż wcześniej planowano. Modele wielkoseryjne 5 i X1 powinny pojawić się w nadchodzących latach. W 2023 roku około 90 procent segmentów rynku powinno być również objętych w pełni elektrycznymi modelami, a do końca 2025 roku do klientów trafi około dwóch milionów elektrycznych BMW.
Podobnie jak jego konkurent VW, producent samochodów BMW opiera się na kwestii zrównoważonego rozwoju, aby zdobywać punkty. Wczoraj ogłoszono, że od 2030 roku co drugie BMW sprzedawane na świecie będzie w pełni elektryczne. Dyrektor generalny Zipse chce nie tylko zmniejszyć emisję CO2 na drogach, ale także w całym łańcuchu od surowców do fabryki po recykling o jedną trzecią w ciągu najbliższych dziesięciu lat i zbudować „najbardziej ekologiczne pojazdy”. Daimler i Volkswagen obiecali również znacznie lepsze cyfry na 2021 r. niż w ubiegłym roku, pomimo trwającego kryzysu w Europie.
Zgodnie z zapowiedzią BMW, redukcja ma być kontynuowana. Po zlikwidowaniu przez grupę około 5000 miejsc pracy w zeszłym roku, pod koniec 2021 roku liczba pracowników powinna być „nieco poniżej poziomu z poprzedniego roku”.
Oprac. Andrzej Mroziński



