Hiszpania jest obecnie nadal uważana za obszar ryzyka. Ale Tui stawia na spragnionych słońca turystów i „odpowiedzialne wakacje”. Samoloty na Majorkę powinny wystartować już w połowie marca i rozpocząć ostrożne otwarcie.
Tui liczy na wznowienie ważnej działalności na Majorce w nadchodzące Święta Wielkanocne. „Branża hotelarska intensywnie przygotowywała się do zapewnienia bezpiecznego i odpowiedzialnego wypoczynku” – powiedział szef Tui Germany Marek Andryszak w poniedziałek przed rozpoczęciem internetowej edycji największych na świecie targów turystycznych ITB. Odpowiednie koncepcje higieny dają pewność, że istnieje ścisła współpraca z władzami. Dlatego chce się umożliwić klientom „wakacje wielkanocne na Majorce”, więc kierownik.
Niedawno Hiszpania została sklasyfikowana jako obszar normalnego ryzyka przez Instytut Roberta Kocha – czyli kraj bez wyjątkowo wysokiego poziomu nowych infekcji koronowych. Tui zwrócił uwagę, że wartości na Majorce były „znacznie poniżej wartości większości niemieckich krajów związkowych”. Rozmowy o silniejszym ponownym otwarciu wyspy toczą się od dawna za kulisami, a interesariusze spoza turystyki wywierają również presję na hiszpańską i niemiecką politykę.
Negatywne testy koronowe przed wyjazdem mogą, w zależności od decyzji władz Balearów, być nadal konieczne, jeśli częstość występowania w tym kraju utrzymuje się znacznie powyżej 50. Negatywny test koronowy i tak byłby kluczem do podróżowania w nadchodzących miesiącach, gdyby zależało od branży turystycznej – przynajmniej o ile większość populacji nie została jeszcze zaszczepiona przeciwko Covid.
Tui odwołał wycieczki na inne Baleary – Ibizę, Minorkę i Formenterę, a także większość kontynentalnej Hiszpanii do połowy kwietnia. Teraz powinno nastąpić ostrożne otwarcie, zwłaszcza na Majorce, na przykład wraz ze startem Robinson Club i pierwszymi lotami grupowej linii Tuifly od drugiej połowy marca.
Tui widzi również możliwości podróży bez kwarantanny w ciągu kilku tygodni na Wyspy Kanaryjskie, Grecję i Turcję . „Jestem absolutnie pewien, że w lipcu i sierpniu będziemy operować z bardzo dużymi przepustowościami na Morzu Śródziemnym” – powiedział Andryszak. Od grudnia do stycznia jednak rezerwacje były „ostrożne”, klienci dokonywali rezerwacji z krótkim wyprzedzeniem. Andryszak uważa też, że wielu wczasowiczów ponownie spędzi wakacje w Niemczech: „Trend na wakacje we własnym kraju utrzyma się w 2021 roku”.
oprac. Andrzej Mroziński



