Ryanair, Lufthansa, Easyjet, Tui – udziały w podróżach i liniach lotniczych mocno straciły na wartości w poniedziałek w całej Europie. Analityk widzi trzy powody.
Złe wieści z branży lotniczej w Europie i na jej temat spowodowały, że poniedziałkowe kursy linii lotniczych były pod znaczną presją. Szczególnie dotkliwie ucierpiały papiery tanich linii lotniczych: w Londynie papiery Ryanaira spadły o 8,3 procent, nadrabiając część strat do południa. Easyjet spadł nawet o 13,6 procent, ostatnio nieco poniżej 9 procent. Wizz Air radził sobie lepiej z minusem 1,6 procent. Udziały w spółce macierzystej British Airways, IAG, spadły o 12 procent. We Frankfurcie akcje Lufthansy spadły o 6,4 procent, a Air France-KLM w Paryżu o 4 procent.
Od tymczasowego maksimum 12,56 euro w pierwszej połowie czerwca, które osiągnęli dobre dwa tygodnie przed zapieczętowanym pakietem ratunkowym, papiery Lufthansy straciły już około 39 procent. Straty kursowe u operatora lotniska Fraport są podobnie wysokie, które również spadły o dobre 6 procent w poniedziałek. Na ostatnim miejscu w indeksie Dax, akcje producenta silników MTU spadły o 3 procent.
Analityk JPMorgan , David Perry, zidentyfikował trzy presje dla branży:
- Po pierwsze, niedawny wzrost liczby osób zakażonych koronawirusem w kilku krajach europejskich.
- Z drugiej strony decyzja Wielkiej Brytanii o kwarantannie powracających z Hiszpanii na wakacje .
- I wreszcie prognoza Ryanaira, że w roku podatkowym kończącym się w marcu 2021 r. przewiezie łącznie tylko 60 milionów pasażerów. Wcześniej firma obiecała przewieźć mniej niż 80 milionów pasażerów. Perry spodziewał się 74 milionów pasażerów.
Londyński wymóg kwarantanny wywarł również presję na biuro podróży Tui. Od poniedziałku grupa tymczasowo odwoła loty do kontynentalnej części Hiszpanii. Wielka Brytania jest najważniejszym rynkiem zbytu w Niemczech, a Brytyjczycy to jedna z najważniejszych grup gości w Hiszpanii. Udział Tui tymczasowo stracił ponad 15 procent w Londynie, ostatnio wciąż pozostawał na minusie około 11 procent. Tym samym Tui jest warte 2 miliardy euro mniej na giełdzie niż w momencie rekordowego poziomu w maju 2018 r. Kapitalizacja rynkowa nadal przekracza 12 mld euro. Aby przezwyciężyć kryzys koronowy, Tui otrzymała w kwietniu pożyczkę pomocową od państwowego banku KfW w wysokości 1,8 mld euro.
Kryzys koronowy pogrążył branżę lotniczą i turystyczną w brutalnym kryzysie: różne linie lotnicze straciły miliardy, giganci branżowi, tacy jak Lufthansa, mogą przetrwać tylko dzięki pomocy państwa. Producenci samolotów również przeżywają załamanie zamówień – na przykład Airbus nie ogłosił żadnych nowych zamówień w maju i czerwcu, a grupa zmniejsza zatrudnienie, a także zmniejsza liczbę pracowników i dostawców.