Lowcost Air France Transavia chce być w czołówce głównych graczy w branży. Jest taka szansa bo boczny wiatr, wygenerowany przez silną mamę czyli Air France może pomóc zrealizować te ambitne pomysły.
I tak wkrótce w Monachium ma powstać nowa baza Transavii, która rzuca w ten sposób rękawice niemieckim przewoźnikom.
“Jeśli y w ciągu kilku lat uda nam sie zostać jednym z pięciu największych tanich linii lotniczych, to będzie sukces,” powiedział szef Transavia Mattijs ten Brink w opublikowanym w piątek wywiadzie dla agencji Reutera. Obecnie Transavia plasuje się z liczbą 11,5 mln pasażerów w ciągu roku w pierwszej dziesiątce.
Fakt, że założona 50 lat temu linia lotnicza właśnie wybrała gniazdo Lufthansy czyli Monachium, nie jest przypadkiem. To bardzo wygodne miejsce do operacji lotniczych. I prawie żadna konkurencja ze strony lowcostów. Istnieje Air Berlin, Lufthansa a potem długo, długo nic.
“Naszym celem jest, aby zbliżyć się do poziomu Easyjet i Vueling” powiedział Brink.
Nie zasypia gruszek w popiele Eurowings i zapowiada, ze wkrótce stanie się poważnym rywalem dla Wizz Air i Norwegian.
Inwestycje w Transavię wyłącznie na zakup lub leasing samolotów wyniesie około 200 do 400 milionów euro rocznie. Pod koniec dekady, flota powinna wzrosnąć do 100 samolotów. Obecnie dysponuje 70 samolotami.



