Zatrudnienie spada w całej gospodarce. Rozwój sztucznej inteligencji nadal zapewnia ludziom pracę – ale w kaskach, a nie bluzach z kapturem. Amerykańscy pracodawcy zwolnili w lipcu 23 000 pracowników, podczas gdy firmy budowlane zwiększyły zatrudnienie o 22 000. Prawie wszystkie te miejsca pracy przypadły na sektor budownictwa niemieszkaniowego i infrastrukturalnego.
W ciągu ostatniego roku w sektorach niemieszkaniowym i infrastrukturalnym przybyło 126 000 miejsc pracy. Budownictwo mieszkaniowe straciło 44 000 miejsc pracy. Biuro Statystyki Pracy nie określa tych pracowników mianem „pracowników AI”. Jednak zatrudnienie ma miejsce w tych samych miejscach, co boom inwestycyjny — w centrach danych, fabrykach, infrastrukturze energetycznej oraz w instalacjach elektrycznych, HVAC, betonie, przygotowaniu terenu i pracach inżynieryjnych niezbędnych do ich budowy.
Największy wzrost odnotowano w sektorze specjalistycznych usług niemieszkaniowych, który w ciągu ostatniego roku stworzył prawie 78 000 miejsc pracy. Budownictwo niemieszkaniowe dodało kolejne 28 000 miejsc pracy, a inżynieria lądowa i wodna – 21 000.
To jest zgodne z tym, gdzie trafiają pieniądze z AI. Firmy o dużej skali wystawiają ogromne czeki za chipy, centra danych i energię , podczas gdy rosnące zapotrzebowanie na energię elektryczną w centrach danych sprawia, że sieć energetyczna staje się kolejnym ograniczeniem dla rozbudowy.
Joe Brusuelas, główny ekonomista RSM, obserwuje, jak wydatki przekładają się na rynek pracy. W czerwcu opisał „historyczny supercykl nakładów inwestycyjnych” wspierający popyt na pracowników sektora budowlanego i produkcji dóbr. Skala jest ogromna.
„Dwuletnie tempo inwestycji w infrastrukturę AI wynosi 1,6 biliona dolarów. Spodziewamy się od 4,5 do 5 bilionów dolarów w ciągu najbliższych pięciu lat” – powiedział Brusuelas w wywiadzie dla Yahoo Finance w czerwcu .
Im dalej sztuczna inteligencja przesuwa się od chatbota do świata fizycznego, tym więcej miedzi, urządzeń energetycznych, betonu, układów scalonych, serwerów i pracy wymaga.
Główny ekonomista Apollo, Torsten Sløk, proponuje inny sposób postrzegania tego samego boomu. (Ujawnienie: Yahoo to spółka portfelowa funduszy zarządzana przez podmioty stowarzyszone Apollo Global Management).
Im bliżej fizycznej infrastruktury stojącej za sztuczną inteligencją, tym większe wydają się obecnie zyski. Według jego analizy firmy energetyczne i sieciowe generują średnio 0,41 dolara zysku operacyjnego na każdego dolara przychodu, firmy z branży krzemowej i sprzętowej – 0,34 dolara, a firmy obliczeniowe i chmurowe – 0,24 dolara. Z kolei modele i aplikacje tracą średnio 0,59 dolara na każdego dolara przychodu. To sprawia, że gospodarka oparta na kaskach jest jednym z najwyraźniejszych beneficjentów sztucznej inteligencji. Jednocześnie pozostaje ona zależna od kogoś, kto będzie nadal finansował jej rozwój.
Jak stwierdził Sløk, „najbardziej dochodowa część łańcucha wartości sztucznej inteligencji zależy od tego, czy najmniej dochodowa część będzie nadal zwiększać przychody lub pozyskiwać kapitał”.



