W końcu ktoś mówi prawdę. Manifestacja bogactwa i sukcesu? Co za bzdura! To przychodzi tylko ciężką pracą. Kariera na wysokich obrotach i dostępność dla rodziny 24/7? Powodzenia. Równowaga między życiem zawodowym a prywatnym? Mit.
Wewnętrzny napęd
Sama jest multimilionerką i inwestorką, występuje w programie „Shark Tank”, amerykańskim odpowiedniku „Shark Tank”. A, i ma też czwórkę dzieci i męża. Prezentuje to wszystko z klasą swoim 1,4 milionom obserwujących na Instagramie, nienagannie ubrana w stroje Saint Laurent i Hermès.
Sukces Grede nie jest wynikiem uprzywilejowanego pochodzenia. Brytyjka dorastała we wschodnim Londynie jako córka samotnej matki z trzema młodszymi siostrami; przestępczość, ubóstwo i brak perspektyw były nieodłączną częścią jej życia. Jednak jej wewnętrzna motywacja była silniejsza niż okoliczności zewnętrzne. Grede wcześnie porzuciła szkołę mody, aby szybciej wejść na rynek pracy i awansować w branży rozrywkowej i modowej. Wraz z mężem, szwedzkim przedsiębiorcą Jensem Grede (48), założyła własną agencję talentów, którą później sprzedała. Kolejne przedsięwzięcie biznesowe zbliżyło ją do rodziny Kardashianów.
Wspomina o tym również sama Grede w swojej książce „Zacznij od siebie”, która ukazała się w kwietniu. Grede reprezentuje zatem nowe pokolenie „kobiet-szefowych”, które nie obiecują od razu wszystkiego, co możesz mieć, ale najpierw tłumaczą, bez czego musisz się obejść.



