Współzałożyciel Microsoftu, Bill Gates (70), oświadczył, że był szantażowany przez zmarłego przestępcę seksualnego Jeffreya Epsteina. Gates powiedział w środę komisji Kongresu USA, że szantaż dotyczył romansów pozamałżeńskich: „Epstein próbował wykorzystać informacje o mojej niewierności – oprócz wielu kłamstw, które na jej temat wymyślił – aby zmusić mnie do ponownej współpracy z nim”.
Niedawno opublikowane dokumenty ujawniają, że Gates i Epstein spotykali się wielokrotnie po jego pierwszym wyroku więzienia w 2008 roku. Gates powiedział w środę, że wówczas nie w pełni zdawał sobie sprawę ze skali przestępstw popełnionych przez Epsteina, ale nigdy nie zaobserwował u niego żadnych zachowań przestępczych.
Gates zeznawał przed Komisją Nadzoru Izby Reprezentantów w sprawie swoich powiązań z Epsteinem. Komisja bada sposób, w jaki Departament Sprawiedliwości USA prowadził śledztwa w sprawie Epsteina i jego współpracowniczki Ghislaine Maxwell (64).
Brak oskarżeń wobec Gatesa
Przewodniczący komisji republikańskiej James Comer (53) wezwał Gatesa. Członkowie Kongresu chcą dowiedzieć się o jego relacjach z Epsteinem i jego współpracownikiem Maxwellem: „Co widział? Czy wiedział, co się dzieje? Czy był w to zamieszany?” – powiedział Comer, podkreślając, że nie ma żadnych zarzutów o popełnienie przestępstwa przez Gatesa.
W 2008 roku Epstein przyznał się na Florydzie do poważnych przestępstw związanych z prostytucją i odsiedział 13 miesięcy w więzieniu. W 2019 roku został oskarżony na szczeblu federalnym o handel nieletnimi w celach seksualnych. Zmarł w areszcie jeszcze w tym samym roku. Według oficjalnych doniesień popełnił samobójstwo.
W kwietniu Trump zwolnił prokurator generalną Pam Bondi (60) , którą krytycy oskarżyli o próbę ochrony prezydenta w tej sprawie. W aktach znajdowały się również zdjęcia Gatesa pozującego z kobietami, których twarze zostały zamazane. Gates wcześniej oświadczył, że jego relacje z Epsteinem ograniczały się do rozmów o tematyce filantropijnej.



