Na początku wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa w Chinach obie strony dążyły do ustanowienia bardziej stabilnych relacji między supermocarstwami – ale jednocześnie Pekin ostrzegał przed konfliktem o Tajwan. Jeśli kwestia Tajwanu zostanie źle rozwiązana, może to doprowadzić do napięć, a nawet konfliktu między oboma krajami, powiedział prezydent Chin Xi Jinping (72), według państwowej agencji prasowej Xinhua. Dodał, że może to postawić stosunki między Chinami a USA w „wyjątkowo niebezpiecznej sytuacji”.
Xi podkreślił, że kwestia Tajwanu jest najważniejszą kwestią w stosunkach amerykańsko-chińskich. Dodał, że jeśli zostanie dobrze potraktowana, może również przyczynić się do utrzymania stabilności między oboma krajami.
Początkowo nie było jasne, czy i jak Trump zareagował na uwagi Xi. Stany Zjednoczone odgrywają znaczącą rolę na Tajwanie – między innymi dlatego, że dostarczają mu broń pomimo ostrej krytyki ze strony Pekinu. Państwo wyspiarskie, do którego prawa rości sobie Chiny, od dziesięcioleci jest rządzone niezależnie i demokratycznie.
Tajwan natychmiast zareagował na ostrzeżenie Xi. „Groźby militarne ze strony Chin są jedynym źródłem niestabilności w Cieśninie Tajwańskiej i szerzej w regionie Indo-Pacyfiku” – powiedziała rzeczniczka rządu Michelle Lee w Tajpej. Tajwan utrzymuje bliskie kontakty ze Stanami Zjednoczonymi, a Waszyngton wielokrotnie potwierdzał swoje wyraźne i zdecydowane poparcie dla Tajwanu.
Dwie główne potęgi w konflikcie handlowym
Dwie największe gospodarki świata pogrążone są w zaciekłym konflikcie handlowym. Gospodarz Xi Jinping wyraził przekonanie, że wspólne interesy USA i Chin przeważają nad różnicami. Sukces każdego z tych krajów, powiedział Xi, stanowi szansę dla drugiego.
Prezesi Tesli, Apple i Nvidii towarzyszą Trumpowi
Według amerykańskich dziennikarzy, pierwsze spotkanie Trumpa i Xi trwało około dwóch godzin. Chińskie media państwowe poinformowały, że Xi spotkał się następnie z wysoko postawionymi amerykańskimi przedstawicielami biznesu, którzy podróżowali do Pekinu z Trumpem. Xi miał podobno oznajmić, że Chiny będą nadal otwarte i że z zadowoleniem przyjmują zacieśnioną współpracę ze Stanami Zjednoczonymi.
Prezydentowi USA towarzyszyła liczna delegacja biznesowa, w tym miliarder technologiczny Elon Musk i prezes Apple Tim Cook. Obecny był również szef producenta chipów Nvidia, Jensen Huang (63). Półprzewodniki produkowane przez firmę są uważane za szczególnie ważne dla rozwoju sztucznej inteligencji.
Oczekiwano, że wojna z Iranem również będzie tematem dyskusji. Stany Zjednoczone liczą na pomoc Chin w zabezpieczeniu Cieśniny Ormuz, która ma kluczowe znaczenie dla transportu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego. Chiny są zazwyczaj największym odbiorcą irańskiej ropy.
Xi: Powinni być partnerami, a nie przeciwnikami
Xi powiedział, że stabilne stosunki chińsko-amerykańskie są „dobre dla świata”. Obie strony powinny być partnerami, a nie przeciwnikami. Poruszył również kwestię, czy Chiny i Stany Zjednoczone mogłyby stworzyć „nowy model relacji między mocarstwami”. Xi umieścił relacje między oboma krajami w kontekście potencjalnie niebezpiecznej rywalizacji, nawiązując do „pułapki Tukidydesa”, nazwanej na cześć starożytnego greckiego historyka. Odnosi się to do niebezpieczeństwa, jakie niesie ze sobą wschodząca potęga i ugruntowana potęga wiodąca, które uwikłają się w niebezpieczną konfrontację.
Trump i Xi spotkali się ostatnio pod koniec października przed szczytem w Korei Południowej i zgodzili się na wstrzymanie trwającego sporu handlowego. Xi Jinping będzie dziś wieczorem gościł prezydenta USA na bankiecie państwowym. Trump powróci jutro.



