Sieć teleskopów Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA) śledziła na bieżąco lot astronautów misji Artemis II i dostarczała dane dla NASA. Polskie urządzenia – służące do obserwacji i precyzyjnego namierzania śmieci kosmicznych – śledziły przebieg m.in. startu i lądowania kapsuły. Zdaniem ekspertów informacje pochodzące z teleskopów POLON stanowią ważny wkład w europejską sieć naziemnych i kosmicznych czujników.
– Śmieci kosmiczne to bardzo małe obiekty, które znajdują się w przestrzeni kosmicznej, natomiast nawet swoim niewielkim rozmiarem mogą wyrządzić ogromne szkody, ponieważ poruszają się z bardzo dużą prędkością i przy uderzeniu w inny obiekt mogą doprowadzić do jego uszkodzenia lub trwałego zniszczenia – mówi agencji Newseria dr Radosław Gurdak, główny specjalista w Departamencie Monitoringu Ziemi, Nawigacji i Łączności w Polskiej Agencji Kosmicznej.
Komisja Europejska szacuje, że wokół Ziemi krąży ponad milion kosmicznych śmieci o średnicy większej niż 1 cm. Zalicza się do nich m.in. zużyte części rakiet nośnych, niewykorzystywane już satelity czy ich odłamki. Jak podaje Europejska Agencja Kosmiczna, według danych z kwietnia 2026 roku na orbicie Ziemi jest ponad 17,5 tys. satelitów, z czego 15,2 tys. jest aktywnych. W ciągu najbliższej dekady spodziewane jest wystrzelenie ponad 50 tys. nowych satelitów. To z kolei zwiększa ryzyko kolizji w kosmosie. Możliwość wykrywania i śledzenia sztucznych obiektów w przestrzeni okołoziemskiej (ang. Space Surveillance and Tracking – SST) to jeden z głównych wymiarów bezpieczeństwa kosmicznego.
– Polska jest wiodącym krajem w dziedzinie obserwacji śmieci kosmicznych. Mamy wyspecjalizowane firmy, które tworzą teleskopy i urządzenia służące do bardzo precyzyjnego namierzania tych obiektów oraz ich śledzenia – podkreśla dr Radosław Gurdak. – Polska Agencja Kosmiczna wchodzi w skład szerszego europejskiego centrum monitoringu obiektów, które znajdują się w przestrzeni kosmicznej. Dzięki temu dane, które pochodzą z naszych polskich teleskopów, stanowią bardzo ważny wkład do europejskiej sieci.
Polska Agencja Kosmiczna dysponuje siecią obserwatoriów POLON (POLSA Optical Network) rozlokowanych na całym świecie. Teleskopy znajdują się w Europie, Australii, Afryce, Ameryce Południowej i Północnej. Dane na temat śmieci kosmicznych pochodzące z tych urządzeń zostały ostatnio wykorzystane podczas realizacji misji Artemis II, a konkretnie w zakresie dotyczącym lotu kapsuły Orion. Informacje te służyły wyznaczeniu i weryfikacji orbity statku kosmicznego, w szczególności w takich fazach lotu jak rozdzielenie modułu Orion od stopnia rakiety ICPS, co zostało zarejestrowane przez teleskop POLON Chile A.
– Rola polskich teleskopów w misji Artemis II była dość istotna. Brało w niej udział kilkanaście urządzeń. Dzięki temu, że Polska należy do europejskiej sieci SST, dostarcza kluczowych informacji na temat śmieci kosmicznych i obiektów, które mogłyby zagrażać tej misji podczas jej startu, przebiegu oraz lądowania – tłumaczy ekspert POLSA.
Dziesięciodniowa misja Artemis II była pierwszą od ponad 50 lat misją załogową, która dotarła w okolice Księżyca, oddalając się od Ziemi o rekordowe ponad 406 tys. km. Na pokładzie statku znalazło się troje Amerykanów i jeden Kanadyjczyk, którzy łącznie pokonali ponad milion kilometrów i bezpiecznie wrócili na Ziemię. Był to ostateczny sprawdzian rakiety i jej systemów podtrzymywania życia przed planowanym w przyszłości lądowaniem ludzi na Księżycu. Misja miała sprawdzić niezbędne aspekty bezpieczeństwa i funkcjonowania załogi w locie poza orbitę Ziemi.
– Teleskopy dostarczają informacje, które pozwalają na dalsze pomiary i analizę obiektów znajdujących się w kosmosie i mogących zagrażać innym misjom. Możliwy jest dalszy rozwój oraz udoskonalanie tych urządzeń. Dzięki temu polskie firmy mogą konkurować ze światowymi potentatami w stworzeniu rozwiązań, które umożliwiają tego typu zadania – wyjaśnia przedstawiciel POLSA.
Okazją do rozmów o polskich specjalizacjach w kosmosie był Dzień Europy zorganizowany 9 maja w centrum multimedialnym Europa Experience.



