W obliczu braku realnego postępu w konflikcie z Iranem, inwestorzy na niemieckiej giełdzie zachowywali ostrożność w środku tygodnia. Indeks DAX nieznacznie spadł w późnych godzinach, zamykając się na poziomie 24 194 punktów, tracąc 0,31%. Indeks MDAX, śledzący akcje spółek o średniej kapitalizacji, spadł w środę o 0,55% do 31 176 punktów.
Inwestorzy zwrócili uwagę na zaskakujące przedłużenie zawieszenia broni z Iranem przez prezydenta USA Donalda Trumpa poprzedniego dnia. Nie wpłynęło to jednak na wzrost cen akcji, częściowo dlatego, że amerykańska blokada morska irańskich portów prawdopodobnie będzie kontynuowana. Fakt, że ceny ropy naftowej nadal rosły po znacznym wzroście z poprzedniego dnia, pomimo przedłużenia zawieszenia broni, wywarł pewną presję na rynki.
Prezydent UA Donald Trump (79) niespodziewanie i jednostronnie przedłużył zawieszenie broni z Iranem w ostatniej chwili. Stwierdzono jednak, że amerykańska blokada morska irańskich portów będzie kontynuowana. Ponowna eskalacja konfliktu jest zatem możliwa w każdej chwili, skomentował ekspert rynkowy Andreas Lipkow z firmy brokerskiej CMC Markets. Indeks DAX pozostał nienaruszony przez przedłużenie zawieszenia broni. „Sytuacja wydaje się obecnie skrajnie paradoksalna” – napisał analityk Maximilian Wienke z platformy transakcyjnej i inwestycyjnej eToro. Trump przedłuża zawieszenie broni z Iranem na czas nieokreślony, podczas gdy Cieśnina Ormuz pozostaje zablokowana. Oznacza to, że utrzymują się niedobory ropy naftowej, gazu i nawozów. „Podstawowe problemy gospodarcze w żadnym wypadku nie zostały zatem rozwiązane” – podsumował Wienke.
Pozostałe główne europejskie giełdy również odnotowały umiarkowane spadki. Indeks EuroStoxx 50 stracił około 0,41%. Wiodące indeksy na parkietach w Zurychu i Londynie odnotowały spadki odpowiednio o 0,5 i 0,2%.
Nasdaq na rekordowo wysokim poziomie – dane Tesli po zamknięciu rynku
Na zamknięciu sesji w Europie indeks Dow Jones Industrial Average na Wall Street w Nowym Jorku wzrósł o 0,54% do 49 415 punktów. Szerszy indeks S&P 500 zyskał 0,74%, osiągając 7116 punktów. Indeks Nasdaq 100, skoncentrowany na spółkach technologicznych, wzrósł o 1,3% do 26 823 punktów, osiągając nowy rekord.
Spośród siedmiu najważniejszych akcji technologicznych, „Wspaniałej Siódemki”, wszystkie notowały zyski. Inwestorzy Apple’a otrząsnęli się z początkowego szoku związanego ze zmianą prezesa ogłoszoną poprzedniego dnia, a cena akcji wzrosła o 2,4%. Akcje spółki-matki Google’a, Alphabet, również cieszyły się stosunkowo dużą popularnością, rosnąc o 1,43% po prezentacji nowego procesora Tensor, zaprojektowanego w celu zwiększenia wydajności usług obliczeniowych AI. Raport o zyskach Tesli jest spodziewany po zamknięciu sesji w środę.
Siemens Energy osiąga rekordowy poziom
Akcje Siemens Energy prowadziły w indeksie DAX w późnych godzinach handlu, rosnąc o 6,7% do 178 euro. Osiągnęły rekordowy poziom po dobrych kwartalnych wynikach konkurenta, ABB. Od początku roku cena akcji wzrosła o ponad 45%, co czyni je liderami niemieckiego indeksu benchmarkowego. Szwajcarski konglomerat ABB odnotował rekordową liczbę zamówień w wysokości 11,3 mld USD w pierwszym kwartale, o 16% powyżej średnich oczekiwań analityków. Jednocześnie firma podniosła swoje cele dotyczące wzrostu i rentowności.
Akcje spółek energetycznych również cieszyły się dużym popytem: akcje zwykłe RWE wzrosły o ponad 3 procent, do około 60 euro. Akcje Eon ostatnio wzrosły o około jeden procent, do 19,15 euro.
Akcje Deutsche Telekom spadają po plotkach o fuzji z T-Mobile US
Według doniesień Deutsche Telekom rozważa fuzję ze swoją amerykańską spółką zależną, T-Mobile US , działającą w sektorze telefonii komórkowej. Na rynku panował sceptycyzm. Analitycy z Bernstein Research zwrócili uwagę na znaczne bariery regulacyjne utrudniające potencjalną fuzję. Dodali, że akcjonariusze T-Mobile US prawdopodobnie nie zatwierdzą transakcji bez znacznej premii za wycenę. Akcje Deutsche Telekom spadły ostatnio o 4,5%, zamykając dzień na najniższym poziomie indeksu DAX, i były notowane po około 27,51 euro.
Ceny ropy naftowej znów rosną – cena ropy Brent przekracza 100 dolarów
Ceny ropy naftowej nadal rosły w środę, pomimo przedłużenia przez USA zawieszenia broni w konflikcie z Iranem. Po początkowym zahamowaniu znacznych wzrostów z poprzedniego dnia na początku handlu, ceny ponownie wzrosły w miarę upływu dnia. Baryłka (159 litrów) ropy Brent z dostawą w czerwcu kosztowała 100,11 USD, czyli o około 1,5% więcej niż poprzedniego dnia. Podobnie silny wzrost odnotowała ropa naftowa West Texas Intermediate (WTI) .
Ostatnio kontenerowiec został ostrzelany i poważnie uszkodzony w Cieśninie Ormuz, kluczowym szlaku żeglugowym dla ropy naftowej. Statek należący do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej oddał strzały, poinformowała Brytyjska Organizacja Marynarki Handlowej (UKMTO), powołując się na kapitana frachtowca.
Konflikt z Iranem pozostaje dominującym czynnikiem na rynku ropy naftowej. Chociaż prezydent USA Donald Trump przedłużył zawieszenie broni, nie złagodziło to napięć. Co więcej, wizyta wiceprezydenta J.D. Vance’a w Pakistanie na negocjacje została odwołana po tym, jak Iran odmówił udziału w rozmowach. „Sytuacja pozostaje zatem w impasie” – napisali analitycy Dekabanku.
„Pierwszy szok wywołany wojną prawdopodobnie minął” – skomentowała Vivian Lin Thurston, zarządzająca funduszami z firmy finansowej William Blair, komentując ostatnie zmiany cen ropy naftowej. Jej zdaniem rynek ropy naftowej wszedł obecnie w fazę niepewności, charakteryzującą się wahaniami cen.



