Luksus w Polsce?

AktualnościWiadomości

Miliony ludzi protestują przeciwko Trumpowi w USA

W sobotę w Stanach Zjednoczonych trwały masowe protesty przeciwko polityce prezydenta Donalda Trumpa. W całym kraju odbywały się demonstracje pod hasłem „No Kings” (Bez królów). Organizatorzy odnotowali prawie siedem milionów uczestników w ponad 2700 miastach i miasteczkach w sobotni wieczór (czasu lokalnego) – o około dwa miliony więcej niż podczas ostatniego masowego protestu w czerwcu. 

Protesty były skierowane między innymi przeciwko polityce Trumpa w zakresie imigracji, edukacji i bezpieczeństwa. Organizatorzy oskarżają prezydenta o prowadzenie USA w stronę autokracji. „Prezydent uważa, że ​​jego władza jest absolutna” – czytamy na stronie internetowej ruchu „No Kings”, zrzeszającego około 300 organizacji. „Ale w Ameryce nie mamy królów”.

Według doniesień medialnych protesty przebiegały spokojnie aż do wieczora. CNN poinformowało o incydencie w Karolinie Południowej, w którym kobieta rzekomo przejechała obok protestującego z wyciągniętą bronią. Została następnie aresztowana. Trump i jego Partia Republikańska wielokrotnie oskarżali demonstrantów o przemoc – oskarżenia te nasiliły się po zamordowaniu aktywisty i bliskiego powiernika Trumpa, Charliego Kirka, we wrześniu.

Sam Trump powiedział w wywiadzie dla Fox News: „Nazywają mnie królem – nie jestem królem”. Prezydent spędza ten weekend w swojej posiadłości Mar-a-Lago na Florydzie.

Największe protesty w niedawnej historii USA

Nowym Jorku, w sobotę rano (czasu lokalnego) w dzielnicy Queens zebrało się kilkuset demonstrantów. Uczestnicy skandowali hasła, między innymi: „Kochamy nasz kraj, nie znosimy Trumpa”. Wkrótce potem tysiące ludzi zebrało się na Times Square. Według Departamentu Policji Nowego Jorku,  w demonstracjach wzięło udział ponad 100 000 osób. Nie doszło do zamieszek i nikt nie został aresztowany.

W Nowym Jorku, podobnie jak gdzie indziej, rzucały się w oczy kolorowe, nadmuchiwane kostiumy. „Chcę obalić narrację, że jesteśmy niebezpieczni i agresywni” – powiedziała kobieta przebrana za królika. „Bronimy naszego kraju z radością”.

Ludzie uczestniczyli również w wiecach w mniejszych miejscowościach, takich jak Bethesda w regionie Waszyngtonu i hrabstwo Sarasota na Florydzie. Demonstracje wspierali prominentni Demokraci i politycy związani z partią, tacy jak Bernie Sanders , kongresmenka Alexandria Ocasio-Cortez i była sekretarz stanu Hillary Clinton .

Tymczasem aktywiści na rzecz praw obywatelskich obawiali się, że protesty mogą doprowadzić do masowej inwigilacji uczestników. Obawiali się wykorzystania technologii rozpoznawania twarzy i hakowania telefonów komórkowych.

Dana Fisher z American University w Waszyngtonie zapowiedziała z wyprzedzeniem, że spodziewa się największych protestów w najnowszej historii Stanów Zjednoczonych, z udziałem ponad trzech milionów osób. Masowe demonstracje odbyły się już w czerwcu. Okazją była parada wojskowa w Waszyngtonie, upamiętniająca 250. rocznicę powstania armii USA, o którą prosił Trump i która zbiegła się z jego 79. urodzinami.

Więcej na ten temat
Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

LVMH najwyraźniej chce pozbyć się niektórych marek

AktualnościWiadomościZdrowie

Byłym pracownikom CureVac również grozi niebezpieczeństwo

AktualnościWiadomościwojna Iran

Obawy przed eskalacją są przyczyną wahań cen ropy naftowej

AktualnościWiadomości

Musk akceptuje karę w wysokości 1,5 miliona dolarów za manipulację giełdową

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *