Biorąc pod uwagę wiele zmian modelowych w tym roku, producent samochodów Porsche wyznacza ostrożne cele w zakresie rentowności. Pomimo dalszych zakłóceń w łańcuchu dostaw, silnej inflacji i wysokich inwestycji, Porsche zwiększyło w ubiegłym roku zyski i utrzymało rentowność sprzedaży w codziennej działalności na stabilnym poziomie, jak ogłosiła we wtorek w Stuttgarcie firma ze Stuttgartu. „W 2024 roku rozpoczniemy bezprecedensową ofensywę produktową” – powiedział dyrektor generalny Oliver Blume. Akcje początkowo spadły po rozpoczęciu notowań, ale potem zmieniły się na wyraźnie dodatnie.
W tym roku Porsche wprowadza na rynek nowe wersje elektrycznego samochodu sportowego Panamera i Taycan, a także długo oczekiwanego, w pełni elektrycznego Macana. Ponadto pod koniec 2023 roku wprowadzono na rynek nowe Cayenne, najlepiej sprzedający się model firmy z Zuffenhausen. Na początku lata odświeżeniu ulegnie również klasyczny samochód sportowy 911.
Przede wszystkim Porsche chce zachować elastyczność w produkcji i móc jednocześnie budować silniki spalinowe, hybrydy i samochody w pełni elektryczne. W ubiegłym roku udział pojazdów w pełni elektrycznych wzrósł o 1,5 punktu procentowego do 12,8 procent. Oczekuje się, że w połowie dekady do oferty dołączy w pełni elektryczny model 718, a także elektryczny SUV, który będzie umieszczony nad Cayenne i dlatego powinien zapewniać wysokie ceny sprzedaży.
W ubiegłym roku zysk po opodatkowaniu wzrósł o prawie 13 proc., do 5,16 mld euro. Oczekuje się, że dywidenda wzrośnie z 1,01 euro do 2,31 euro na uprzywilejowany papier wartościowy. Około jedna czwarta akcji uprzywilejowanych znajduje się w wolnym obrocie, reszta należy do Grupy Volkswagen. Zwykli akcjonariusze – obecnie wyłącznie gigant samochodowy z Wolfsburga i parasol VW trzymający Porsche SE rodzin właścicieli Porsche i Piech – otrzymują dywidendę w wysokości 2,30 euro za banknot.



