KE pozytywnie o inicjatywie Roberta Szustkowskiego

AktualnościEkologiaWiadomości

Niegdyś największe wysypisko śmieci na świecie jest obecnie parkiem w Nowym Jorku

Przez długi czas śmieci Nowego Jorku trafiały do ​​dzielnicy Staten Island – czasami największego wysypiska śmieci na świecie. Będzie to teraz ogromny „Freshkills Park”, którego pierwsza część została już otwarta. Park nie jest jeszcze zachęcający. Jest tylko kilka znaków. Transportem publicznym jest daleko od Manhattanu. Samochodem goście muszą mozolnie dotrzeć do zjazdu pomiędzy autostradą, magazynem i hotelem w dzielnicy Staten Island na wyspie , zanim dotrą do dużego rdzawego filaru: „Freshkills Park”.

Pomimo weekendu i słonecznej jesiennej pogody na parkingu przed budynkiem stoi tylko kilka samochodów , ale to się zmieni, mówi Sue Donoghue, szefowa Zarządu Parków Nowego Jorku. „Chodzi o odrodzenie miejsca, które w przeszłości miało tak negatywne konotacje, a teraz będzie dokładnie odwrotnie”.

Śmieci wyższe niż Statua Wolności

Przez ponad 50 lat tutaj, na środku Staten Island, znajdowało się – zdaniem Donoghue – największe wysypisko śmieci na świecie. W 1948 roku słonowodne bagno, na którym latem pływały dzieci, zamieniono na wysypisko śmieci. Do 2001 roku wyładowano tam łącznie około 150 milionów ton odpadów, głównie statkami, głównie z gospodarstw domowych metropolii Nowy Jork . Śmieci stopniowo piętrzyły się w górach, czasem wyższych niż Statua Wolności, która wznosi się niedaleko na innej wyspie w porcie nowojorskim.

Wraz ze śmieciami pojawił się smród, ruch uliczny i zła reputacja Staten Island, która przez wielu nadal uważana jest za „piątą i zapomnianą dzielnicę Nowego Jorku”. Cała wyspa to wysypisko śmieci , często naśmiewali się mieszkańcy innych części miasta. W 2001 roku zamknięto składowisko, którego aktywiści domagali się od dziesięcioleci, mając nadzieję na przekształcenie tego miejsca w park publiczny. Ponad 20 lat później pierwsza część została otwarta dla zwiedzających. „To, co kiedyś budziło niesmak, teraz będzie parkiem światowej klasy” – powiedział burmistrz Eric Adams podczas niedawnej ceremonii otwarcia.

Pierwszy odcinek, „Kopiec Północny”, na pierwszy rzut oka wygląda jak zwykły park: łąki, drzewa, jezioro, punkt widokowy dla obserwatorów ptaków, ławeczki i około kilometra ścieżek dla spacerowiczów i rowerzystów. Według oficjalnej broszury informacyjnej żyją tu m.in. jelenie, czaple, żółwie i ruta złocista.

Nigdy więcej zapachu

Dopiero wcześniejsze zdjęcia, które władze parku umieściły na kilku tablicach informacyjnych, pokazują, jak wiele się tutaj zmieniło. Wokół leżały sterty śmieci, a nad nimi krążą mewy i inne ptaki w poszukiwaniu pożywienia. Po kilkudziesięciu latach pracy specjalistów, którzy musieli specjalnie uszczelnić góry śmieci, a w niektórych przypadkach umożliwić im wyrośnięcie roślin, dziś nic z tego nie widać. Już nawet nie pachnie śmieciami.

Jednak „North Mound” to dopiero początek, zaledwie około jednego procenta całkowitej powierzchni, jaką pewnego dnia zajmie „Freshkills Park” – będzie prawie trzy razy większy od Central Parku. To wciąż dużo pracy, cały park zostanie otwarty dopiero w 2036 roku. Pierwsza sekcja, która została otwarta, przekonała już wielu odwiedzających. „To wspaniały park do jazdy na rowerze” – mówi jeden z mężczyzn. „Trudno uwierzyć, że było to kiedyś największe wysypisko śmieci na świecie”.

Polecane artykuły
AktualnościWiadomości

Jak wybrać rower dziecięcy 24 dla dziecka

AktualnościWiadomości

Komisja Europejska pozytywnie o Europejskiej Inicjatywie Roberta Szustkowskiego

AktualnościITWiadomości

AI zniszczyło bazę danych startupu w 9 sekund. Kosztowna lekcja dla rynku

AktualnościWiadomościZbrojeniówka

Oskarżenia o korupcję w firmie produkującej czołgi KNDS

Zapisz się do Newslettera
Bądź na bieżąco i otrzymuj najnowsze artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *