Po zauważalnym ożywieniu w drugim kwartale, dostawca motoryzacyjny i przemysłowy Schaeffler z większym optymizmem patrzy na swoje całoroczne wyniki. O ile biznes z częściami do nowych samochodów i częściami zamiennymi rozwijał się lepiej, o tyle rozczarowujący był pion zaopatrzenia przemysłu poza biznesem samochodowym, który był ostoją w ostatnich kilku kwartałach. Dyrektor generalny Klaus Rosenfeld (57 l.) chce teraz podjąć środki zaradcze i zahamować koszty. Mimo poprawy perspektyw rentowności sprzedaży dla całej grupy, akcje Schaefflera spadły.
Papier notowany w SDax znajdował się rano na słabym ogólnym rynku z ponad 2-procentowym spadkiem na poziomie 5,645 euro. Od początku roku stracił około 11 procent. Podniesione cele dla całej grupy są zgodne z tym, czego analitycy i tak by się spodziewali, napisał ekspert Himanshu Agarwal z amerykańskiego banku inwestycyjnego Jefferies w ocenie. Ekspert Alexander Wahl z amerykańskiego dostawcy usług finansowych Stifel mówił o wyraźnie nietrafionych oczekiwaniach w sektorze przemysłowym.
Ogólnie rzecz biorąc, Rosenfeld nieznacznie podniósł poprzeczkę dla marży zysku za cały rok. Firma ogłosiła w środę, że 6 do 8 procent sprzedaży powinno pozostać przed odsetkami, podatkami i specjalnymi pozycjami. Jak dotąd Rosenfeld miał 5,5 do 7,5 procent na poślizgu. W drugim kwartale Schaeffler osiągnął marżę w wysokości 7,1 procent, o 1,8 punktu procentowego więcej niż rok wcześniej, dzięki poprawie w biznesie z dostawcami części samochodowych i części zamiennych. Zysk operacyjny wyniósł 289 mln euro i był prawie o połowę wyższy, a także lepszy niż szacowali eksperci.
Wraz z postępującą cyfryzacją wymagania dotyczące wielu zawodów uległy zmianie. Wymagane umiejętności są o wiele bardziej rozległe niż te, których można by się nauczyć na czystym „szkoleniu informatycznym”. Tę rolę odgrywa doskonalenie umiejętności.
Z drugiej strony Schaeffler podtrzymuje swoją prognozę sprzedaży uwzględniającą różnice kursowe wzrostu o 5 do 8 procent – przede wszystkim ze względu na słabość segmentu przemysłowego. W ten sposób Rosenfeld ograniczył zarówno perspektywy przychodów, jak i oczekiwania dotyczące zwrotu za cały rok. Podczas telekonferencji kierownik mówił o rozczarowujących wynikach dywizji.
Problemy w biznesie wynikają ze słabszego miksu sprzedaży – tj. większego udziału mniej lukratywnych zamówień – ale także z kosztów przeniesienia produkcji do Europy. Na przykład w Chinach wysokomarżowy biznes z turbinami wiatrowymi miał mniejszy udział niż rok wcześniej, powiedział CFO Claus Bauer. Wzrosły również koszty sprzedaży i administracyjne. Według Schaefflera dział wprowadził środki zaradcze, w tym redukcję zapasów i redukcję kosztów.
Sprawy szły lepiej w dziale dostawców motoryzacyjnych, ale i tutaj Schaeffler nie osiągnął lepszego rozwoju niż rynek, jak przyznał Rosenfeld. Wynika to częściowo z harmonogramu projektów. Firma była w dużej mierze w stanie przenieść znacznie zwiększone koszty poprzez wyższe ceny sprzedaży.
Całkowita sprzedaż firmy Schaeffler wzrosła o 7 procent rok do roku do 4,06 miliarda euro. Po uwzględnieniu różnic kursowych byłby to wzrost o 9,8 proc., a więc tyle, ile oczekiwali analitycy. Najważniejsze jest to, że skonsolidowany zysk wzrósł o 22,5 procent do 138 milionów euro. Po lepszym rozwoju wolnych przepływów pieniężnych (wolnych przepływów pieniężnych), kierownictwo uwzględniło teraz trochę więcej na cały rok: przed wpływami i wydatkami na przejęcia i sprzedaż firm powinno to być teraz od 300 do 400 milionów euro napływ zamiast 250 do 350 milionów.
W dziale motoryzacyjnym Schaeffler dostarcza między innymi systemy łożysk tocznych oraz napędy łańcuchowe i pasowe do silników, ale także elementy przekładni i podwozi. Ponadto firma oferuje części zamienne do samochodów osobowych i dostawczych we własnym dziale. Działalność działu przemysłowego obejmuje między innymi łożyska toczne i technologię napędową do motocykli, rowerów i maszyn rolniczych, ale także części do budowy instalacji, maszyn produkcyjnych i komponentów lotniczych.



