Wysoka inflacja w USA okazuje się bardziej uparta niż oczekiwano i wywiera na Fed kolejną presję na stopy procentowe. Inflacja dla towarów i usług spadła w sierpniu do 8,3 proc. z 8,5 proc. w lipcu, poinformował wczoraj Departament Pracy w Waszyngtonie . Ekonomiści spodziewali się wartości 8,1 proc., a tym samym wyraźniejszego spadku inflacji. Roczna stopa inflacji spadła już po raz drugi z rzędu, co eksperci postrzegają jako dobry znak.
Rezerwa Federalna USA i jej prezes Jerome Powell (69 l.) dążą do osiągnięcia rocznej inflacji na poziomie 2,0 procent jako idealnej wartości dla gospodarki i wciąż są od tego daleko, pomimo ostatniego spadku. W każdym razie chcą, aby oczekiwanie utrzymującej się wysokiej inflacji nie zakorzeniło się w umysłach Amerykanów. Zagroziłoby to wiarygodności banku centralnego jako strażnika stabilności cen. Według głównego ekonomisty VP Banku Thomasa Gitzela, Fed będzie nadal kwestionowany. Biorąc pod uwagę dane o inflacji z sierpnia, podwyżka stóp o 75 punktów bazowych jest „w kamieniu”. Dotyczy to zwłaszcza znacznie lepszego rozwoju gospodarczego w drugiej połowie roku.
Awaria Daxa i Dow
Rynki finansowe patrzą zatem na spotkania w sprawie stóp procentowych w dalszej części roku: „Jeśli okaże się, że inflacja w sektorze usług pozostaje wysoka, Fed będzie musiał przekręcić śrubę stopy znacznie bardziej niż wcześniej oczekiwano na spotkaniach Listopad i grudzień ”. Dalsze podwyżki stóp procentowych powinny być konieczne do końca tego roku, aby znacząco i trwale obniżyć inflację, zgadza się ekonomista Bastian Hepperle z Hauck Aufhäuser Lampe Privatbank.



