Po tym, jak UE w dużej mierze odmówiła zapłaty za dostawy gazu w rublach, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow (54 l.) zapowiedział możliwe nowe kroki ze strony Rosji. „Bez wynagrodzenia – bez benzyny” – powiedział Peskow w wywiadzie dla amerykańskiej sieci telewizyjnej PBS w poniedziałek wieczorem, według państwowej agencji TASS. Moskwa chce poczekać na odpowiedź UE, a następnie określić kolejne kroki. – Ale zdecydowanie nie zamierzamy przedstawiać się jako dobroczyńcy i dostarczać darmowego gazu do Europy Zachodniej – podkreślił Pieskow.
Powiernik rosyjskiego prezydenta Władimira Putina (69 l.) oskarżył Zachód o rozpętanie totalnej wojny gospodarczej przeciwko Rosji. „Niestety te okoliczności są wyjątkowo nieprzyjazne” – powiedział Pieskow o sankcjach. To doprowadziło ich do punktu „wojny totalnej”. „A my w Rosji czujemy tę wojnę w taki sposób, że kraje Europy Zachodniej, USA , Kanada i Australia toczą rzeczywistą wojnę z handlem, z gospodarką, konfiskują naszą własność, naszą gotówkę i blokują nasze finanse” – poskarżył się Pieskow. „A teraz musimy dostosować się do nowej rzeczywistości”.
W zeszłym tygodniu Putin zarządził , że gaz ziemny może być dostarczany tylko do „nieprzyjaznych” krajów, takich jak Niemcy , za opłatą w rublach. Zostało to już odrzucone przez niektórych szefów państw i rządów w związku z naruszeniem umowy .



