Inwestorzy nadal są zadowoleni – także dlatego, że Amazon po raz pierwszy od lat podnosi ceny swojej usługi premium „Amazon Prime” na rodzimym rynku w USA. Amazon jest jedną z firm o dużej sile cenowej, która może przerzucić rosnące koszty na swoich klientów, a tym samym zyskać więcej niż inne firmy w czasach wysokiej inflacji. Akcje, które początkowo znacznie spadły w czwartek w wyniku słabych wskaźników meta, tymczasowo wzrosły o około 18 procent w handlu po godzinach i powinny rozpocząć handel w USA ze znacznymi wzrostami w piątek.
Jednak kolejne ogłoszenie ze Stanów Zjednoczonych może spowodować nowe kłopoty: od piątku do 25 marca pracownicy magazynu logistycznego w Bessemer w stanie Alabama mogą ponownie głosować, czy związek amerykański po raz pierwszy wprowadzi się do Amazona. Inicjatywa upadła raz w zeszłym roku.
Gdy w czwartek przedstawiono dane liczbowe, stało się jasne, że grupa z USA znacznie przekroczyła oczekiwania zysków w ostatnim kwartale: nadwyżka wyniosła 14,3 miliarda (12,5 miliarda euro), prawie dwa razy więcej niż rok temu. Głównym powodem silnego wzrostu był jednak udział Amazona w producencie samochodów elektrycznych Rivian, dzięki któremu grupa była w stanie zaksięgować wysokie dochody specjalne w swoim bilansie, gdy wszedł na giełdę w listopadzie. Zysk operacyjny – który lepiej odzwierciedla wyniki biznesowe – spadł o prawie połowę do 3,5 miliarda dolarów, poinformował Amazon w czwartek po zamknięciu rynku amerykańskiego.
Szef Amazona Andy Jassy demonstruje optymizm
Wzrost sprzedaży był również dość skromny jak na standardy Amazona. Przychody wzrosły o 9 procent do 137,4 miliarda dolarów. W bieżącym kwartale firma spodziewa się sprzedaży na poziomie od 112 do 117 miliardów dolarów, co odpowiadałoby wzrostowi od trzech do ośmiu procent w porównaniu z poprzednim rokiem. Analitycy spodziewali się wyższej prognozy. Z drugiej strony, biznes chmurowy Amazona z przestrzenią dyskową i aplikacjami w Internecie nadal kwitnie. Flagowy AWS zwiększył przychody o 40 procent do 17,8 miliarda dolarów w kwartale i odnotował zaskakująco wysoki zysk w wysokości 5,3 miliarda dolarów.
„Zgodnie z oczekiwaniami mieliśmy wyższe koszty, napędzane przez napięte rynki pracy i presję inflacyjną” – powiedział prezes Amazona Andy Jassy (54 l.) w rocznym raporcie. Ze względu na szerzący się wariant wirusa omikronowego problemy te prawdopodobnie utrzymają się w bieżącym kwartale. „Pomimo tych krótkoterminowych wyzwań pozostajemy optymistami” – kontynuował menedżer. Trzy miesiące temu Amazon ostrzegał już inwestorów przed dodatkowymi miliardowymi wydatkami z powodu wyższych płac, globalnych problemów w łańcuchu dostaw i zwiększonych kosztów transportu, i przygotował się na skromne liczby.
Zapowiedź firmy, że po raz pierwszy od 2018 r. podniesie ceny za usługę „Prime” w USA, spotkała się z dobrym przyjęciem akcjonariuszy. Usługa, która oferuje między innymi dostęp do bezpłatnej wysyłki i usług przesyłania strumieniowego, staje się znacznie droższa: od 18 lutego nowi klienci z USA będą płacić 14,99 USD zamiast 12,99 USD miesięcznie i 139 USD zamiast 119 USD rocznie. Nowe taryfy wejdą w życie dla dotychczasowych klientów w marcu. Według Amazona żadne wyższe ceny nie są początkowo planowane poza USA. Jednak tutaj również byłaby swoboda. W Niemczech abonament „Prime” był do tej pory znacznie tańszy niż w USA i wynosił 69 euro rocznie lub 7,99 euro miesięcznie.
W całym minionym roku fiskalnym Amazon zwiększył sprzedaż o prawie 22 procent do 469,8 miliarda dolarów. Wynik operacyjny wzrósł o prawie dziewięć procent do 24,9 miliarda dolarów. Amazon miał znacznie wyższe wydatki niż w poprzednim roku ze względu na ofensywę inwestycyjną i rekrutacyjną. Tylko w czwartym kwartale drugi co do wielkości pracodawca w USA po Walmarcie zatrudnił około 140 000 pracowników. Według Amazona zatrudnia obecnie łącznie ponad 1,6 miliona pracowników na całym świecie.