Rosnące przychody z reklam pomogły firmie macierzystej Google, Alphabet, zwiększyć sprzedaż. Przychody w drugim kwartale wzrosły o 57 procent, po uwzględnieniu różnic kursowych, do 61,88 miliarda dolarów, jak ogłosił we wtorek największy na świecie dostawca wyszukiwarek po zamknięciu rynku amerykańskiego. To znacznie więcej niż oczekiwali analitycy.
Zysk wzrósł jeszcze bardziej. Od kwietnia do czerwca Alphabet miał dochód netto w wysokości 18,53 miliarda dolarów po 6,96 miliarda dolarów w tym samym okresie ubiegłego roku. Również w tym przypadku grupa wyraźnie przekroczyła oczekiwania.
Podobnie jak inni amerykańscy giganci technologiczni Microsoft, Apple, Amazon i Facebook, Alphabet jest wyraźnym zwycięzcą kryzysu koronowego. „Wielka Piątka” czerpie ogromne korzyści z tego, że w czasach pandemii ludzie spędzają przed ekranem jeszcze więcej czasu, a firmy szybciej cyfryzują swoje procesy. Oprócz Alphabetu, we wtorek po zamknięciu rynku swoje dane zaprezentowały również Apple i Microsoft.
Udział, który wzrósł o prawie 50 procent od początku roku i obecnie jest blisko rekordowego poziomu, wzrósł w handlu po godzinach o około 2 procent do 2698 dolarów.
Szef firmy Sundar Pichai uzasadnił rozwój dalszym wzrostem aktywności internetowej konsumentów i ogólną siłą w branży reklamowej.